Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for luty, 2008

do zaczekania jeden krok

Od wtorku męczę jeden sklep, aby zrobili coś w celu zrealizowania zamówienia na artykuły pierwszej potrzeby, dziś już nie wytrzymałem i po kolejnym mejlu bez odpowiedzi napisałem na GG, oczywiście kulturalnie wszystko sie odbyło bo spokojny ze mnie człowiek przecie. Się nie wkurwiam łatwo, jak na razie ja tu tylko czekam, a w [...]

Przeczytaj cały Post »

na chuj mi kurwa twoje kwiaty, na chuj mi kurwa twoje łzy, na chuj mi kurwa te dramaty, na chuj mi kurwa jesteś ty, więc nie wylewaj łez proszę cię najgoręcej spierdalaj jak najprędzej kochana ma…
Nie ma to jak warszawska biesiada, czyli przyśpiewki na każdą okazję… Podwójna kinopleksja, a w niej Rezerwat i Korowód. [...]

Przeczytaj cały Post »

nosz kurefa…

Czemu ten tak potrzebny mi dzisiaj portal nie działa? a jak działa to na chwilę i potem się muli i znowu nie działa… odczekam te 17 minut na RSie, bo premiuma nie mam niestety, i w kimono.

Przeczytaj cały Post »

Zabiłem dziś kilka miliardów (następnym razem dokładniej policzę) nieświadomych swej szkodliwości bakterii, chlor dobry na wszystko. Przy okazji podtrułem kilka osób (najbardziej siebie), poparzeń nie odnotowano, przynajmniej się błyszczy ; nie ma to jak mrożone warzywa, świeże każdego dnia, tylko czemu wszystkie tak samo smakują, mimo że są różnych kolorów i kształtów w jednej paczce? [...]

Przeczytaj cały Post »

Nie ma to jak delikatna asceza pod koniec dnia czyli czekałt Joanny - akcja Brodzik - bo poziom był za wysoki. Jednakże po sprawdzeniu przyczyny stanu alarmowego zrezygnowałem z usunięcia jej, przecież trzeba jeszcze zjeść. Przy okazji oglądania TV, co raz to rzadszego w moim przypadku, natrafiłem na dwie intersujące rzeczy, [...]

Przeczytaj cały Post »

Dwugodzinny spacer po okolicy z aparatem, który jest w fazie testów. Mam nadzieję, że podołam powierzonemu mi zadaniu - jakże mogłoby być inaczej Soulsister. Pewności siebie nabiorę na pewno w miarę zbliżania sie terminu wykonania zadania, bo nie ma zadania, które by było nie do wykonania. Prędzej skonam niż nie wykonam (takie nastawienie lepsze; wypierdalam [...]

Przeczytaj cały Post »

Alternatywy 304, odc. 2

Jadnak nie będzie jak z tym Czechem.

Przeczytaj cały Post »

Opłaca się czasem pogrzebać. Polish Jazz Deluxe za 8PLN.

Przeczytaj cały Post »

Zdarzyło mnie się wczoraj przysnąć niespodziewanie, w słuchawkach. Ostatnie co słyszałem to: czasem mam taki sen że wstaje rano. Dwie godziny i wstaje, a tu w telefonie kilka nieodebranych (nawet esemechy były). Rzadko się to zdarza (a esemechy to głównie od idei, która już od dawna pomarańczowa). Może by zdarzało się to częściej, ale zamiast [...]

Przeczytaj cały Post »

Ma podobno przyjść jakiś policjant, albo jak nie policjant to ochroniarz, tak mi przekazały pewne źródła. Może będzie jak z tym Czechem co miał jeszcze tego samego dnia przyjść, a do tej pory go nie ma. Dziś 23cia spacer po okolicy, krótko po 24tej lekko spóźniona kolacja. Poza tym to jeszcze: Syjamoza, Aleja [...]

Przeczytaj cały Post »

KsiężniczkA na lekacH…

If I were dead and buried, and I heard your voice,
Beneath the sod my heart of dust would still rejoice.
(… ;) - Do you know my favourite poem ?
- You’ve already recited it for me.
- Arethusa arose
From her couch of snows,
In the Acroceraunian mountains…
Keats
- Shelley
(… ;) - You have my permission to withdraw.

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »