Sam… (Winobranie, Bańki, Fibździk, Bieszczady, Entropia, Ryby) …Peckinpah

… jeszcze Love Hauntnig i już prawie cała ostatnia Muzykoterapia.

“Te światła miasta, sklepy, kluby, nie służą wcale mi, czuję się jakbym słuchał za dużo RnB, robię się zbyt uczuciowy, myślę tylko o tym, żeby jak najszybciej przytulić trochę…”

“Wierzę, że będzie jeszcze taki dzień kiedyś, kiedy życie spłaci zaufania kredyt, bo prawdziwy wojownik nie unika mocnych wrażeń i siłę czerpie nie z sukcesów, a z porażek”

” Chciałbyś być jednym z tych, którym się zawsze udaje, dlatego jesteś jednym z tych, co zawsze udaje, to życie czego chcemy nie każdemu daje, a trzeba pchać je dalej (…) Kiedy mówię nie myślę nie, mówię nie więc nie myślę tak, nie mów mi, że wiesz co myślę kiedy nie wiesz co mówisz sam…”

tralala na słuchawkach…

[ Wystąpili (in order of appearance) : Muzykoterapia, Reno (Jestem z tobą), Lilu (Oooo), Lilu (Tak/Nie+Ras Luta) ]

Generalnie uważam wstawianie sobie na swoje blogi, profile, portfolia, itp. tekstów nie swoich piosenek za zachowanie lekko gówniarskie (jak od każdej zasady są oczywiście wyjątki ; ] ). Czasem jednak zachowuje się jak gówniarz, czasem nawet częściej niż czasem. Czasem dobrze mi z tym i nie czuję się przy tym jak prawdziwy bałwan [chociaż ostatnio mam takie chwile, że chciałbym nim być, tylko może takim trudnorozpuszczalnym ;P (dyskusja międzyblogowa proszę państwa ;P ), co w mojej głowie to moje…]. Czasem też mam już dosyć was na maks (jak Eis), a czasem na maks kogoś potrzebuję, jak Harvey Keitel tańczący do Pledging My Love Johnny’ego Ace’a w Złym Poruczniku, by było mi lepiej.

– Czemu zryciuchu jeszcze nie śpisz? (Uwierz mi, do tego zacytowanego pytania dałbym przypis dolny gdyby to było możliwe ;p )

Nie śpię bo idę po herbatę i leci Sam, Sama Peckinpah‘a filmy oczywiście, a dokładnie:

The Wild Bunch MCMLXIX

Bring Me the Head of Alfredo Garcia MCMLXXIV

Produkcja: USA, Meksyk.

Z tego pewnie powodu jest tu kilka “meksykańskich” tekstów i dialogów. Niestety nie było do nich tłumaczenia. Z wyrażeniami takimi jak gringo, puta, muchcachos, muchachas buenas problemu nie mam, ale jest tam bardziej skomplikowanych zdań kilka(w w.w. westernie rozumiał je zapewne drugi pilot Airwolf’a, hehe ). Wiemy w jakim języku mówią w Meksyku i znamy parę osób, które pomogą to odszyfrować.

Natchło się napisało. Kolaż z tego żaden, kolarz tym bardziej. ;P

Grubo po drugiej nad ranem i technobasy zza ściany ( w łazience tez słychać).

Dobre tosty były. Żadnych obrazków dziś nie będzie ;P