“i jest od tego wojna…”/”halaparty”

Kobiety kochają supermarkety, mężczyźni kochają kobiety i jest od tego wojna…

BO Bassisters Orchestra jest numer jeden…

Bassisters Orcherstra

MOKło się w sobotę przy BO, całkiem przyjemne MOKnięcie. Warto było nie odespać halaparty z Rampy, po którym omal nie zwiał mi pociąg z 6:50 rano. Powrotny 16:45 (czyi 18:10 w Opolu), szybko po bilet na kwadrat i kierunek M.O.K. Nawet fungla wziąłem żeby zdjęcia porobić (efekt widoczny). – Czemu nie bierzesz lustrzanki żeby pofocić na koncertach? – BO się jej jeszcze nie dorobiłem!

EMade Bunio

MOKło się w sobotę przy BO, a dzień wcześniej halaparty w Rampie czyli koncert DINAL. Tam też się trochę namoczyłem, z tym że tym razem browarami, po dłuższym nasiąkaniu w trakcie oczekiwania na performens trochę chyba za bardzo przesiąkłem tym napojem. Sprawdziłem nawet co Pan Wankz miał ciekawego w swojej torbie ekologicznej ( w sumie to sam mi pokazał, dobrze że się nie wkurfił jak go o to spytałem). Generalnie recital bardzo udany, może trochę za mocny szum w głowie (ale to nie od głośnej muzyki ) . Duże propsy! Zdjęć z tego wydarzenia nie ma bo nie wziąłem aparatu (a szkoda).

DINAL TEAM

Dinal Strona 

Co ja jeszcze chciałem…

niektóre rzeczy są zbyt piękne żeby… łotewer “biorę między ręce jak komara plask plask i nie bzykaj mi tu więcej