do zaczekania jeden krok

Od wtorku męczę jeden sklep, aby zrobili coś w celu zrealizowania zamówienia na artykuły pierwszej potrzeby, dziś już nie wytrzymałem i po kolejnym mejlu bez odpowiedzi napisałem na GG, oczywiście kulturalnie wszystko sie odbyło bo spokojny ze mnie człowiek przecie. Się nie wkurwiam łatwo, jak na razie ja tu tylko czekam, a w słuchawkach mi kadzi oczywiście Meiko.

…kinopleksja

na chuj mi kurwa twoje kwiaty, na chuj mi kurwa twoje łzy, na chuj mi kurwa te dramaty, na chuj mi kurwa jesteś ty, więc nie wylewaj łez proszę cię najgoręcej spierdalaj jak najprędzej kochana ma…

Nie ma to jak warszawska biesiada, czyli przyśpiewki na każdą okazję… Podwójna kinopleksja, a w niej Rezerwat i Korowód. Rezerwat czyli Praga i stare kamienice, z fotograficzno-winno-biesiadnym klimatem i bardzo autentycznie dzięki niektórym postaciom, trochę mało brutalnie (ale żadna to wada), ogląda się i chce się jeszcze więcej. Zamiast kolejnego amerykańskiego gniota wiadomo co wybrać…

rezerwat

a ja poprawiam przedziałek, poprawiam przedziałek i cześć

Chlorowato

Zabiłem dziś kilka miliardów (następnym razem dokładniej policzę) nieświadomych swej szkodliwości bakterii, chlor dobry na wszystko. Przy okazji podtrułem kilka osób (najbardziej siebie), poparzeń nie odnotowano, przynajmniej się błyszczy ; nie ma to jak mrożone warzywa, świeże każdego dnia, tylko czemu wszystkie tak samo smakują, mimo że są różnych kolorów i kształtów w jednej paczce? Twardość jest różna(bambus na razie najtwardszy). Produkcja mrożonek, wygląda chyba tak jak zabawa dziecka ciastoliną. Masz maszynkę, różne foremki, i różne kolory ciastoliny. Pomarańczowe to marchewka, zielone fasola itp. ; filmowo ostatnio też ciekawie:

DOTD1968

rok produkcji: 1968 🙂 dużo jedzonego i rozwalanych głów.

Życzę wszystkim, czystych korków od umywalek, jak najmniej zapchanych odpływów i dużo headshot’ów na ekranie.

Czesiek hydraulik…

Nie ma to jak delikatna asceza pod koniec dnia czyli czekałt Joanny – akcja Brodzik – bo poziom był za wysoki. Jednakże po sprawdzeniu przyczyny stanu alarmowego zrezygnowałem z usunięcia jej, przecież trzeba jeszcze zjeść. Przy okazji oglądania TV, co raz to rzadszego w moim przypadku, natrafiłem na dwie intersujące rzeczy, tj.:1. wywiad ze znajomym panem 2. Misia w dużym niebieskim domu.

miś

Właśnie rozważam zakup tego przedmiotu. Jak macie ochotę to mi go sprezentujcie. Chyba, że ktoś Tutka znajdzie to poproszę. Sorki fau8 za przerwę w dostawie, już niedługo coś dostaniesz.

Ja tu tylko focę…

Dwugodzinny spacer po okolicy z aparatem, który jest w fazie testów. Mam nadzieję, że podołam powierzonemu mi zadaniu – jakże mogłoby być inaczej Soulsister. Pewności siebie nabiorę na pewno w miarę zbliżania sie terminu wykonania zadania, bo nie ma zadania, które by było nie do wykonania. Prędzej skonam niż nie wykonam (takie nastawienie lepsze; wypierdalam rymy jak do kibla kipy). Dziękuję też za zaproszenie, które było dla mnie wielką, zaskakującą niespodzianką : p , i z którego sie oczywiście niezmiernie cieszę. Nie ma to jak czasem jeść spaghetti przez 2 i pół godziny, jak jest dobre to czemu nie.

OUIW