kolejna kasowa historia

{K1 i K2 siedzą blisko siebie, więc mogą rozmawiać ze sobą bez problemu. 100 stoi obok K2, a dzięki swojemu ostremu jak brzytwa słuchowi słyszy wszystko.}

K1: Strasznie wali. Ostatnio jak wypompowywali szambo to też tak jebało.

K2: :l

K1: Kiedyś jak opróżniali tu szambo, to jednemu klientowi wyleciało na spodnie przez kratkę z podłogi.

K2: Dlatego nie robie tu zakupów… dwadzieścia pięć sześćdziesiąt dziewięć, a 70 groszy może będzie?

100: Niestety nie będzie. Teraz na przyprawach też nieźle wali.

K2: Cztery złote trzydzieści jeden groszy. Dzięki.

100: Dziękuję, dowidzenia.