w świecie darmowych rozmów…

Zdarzyło mnie się wczoraj przysnąć niespodziewanie, w słuchawkach. Ostatnie co słyszałem to: czasem mam taki sen że wstaje rano. Dwie godziny i wstaje, a tu w telefonie kilka nieodebranych (nawet esemechy były). Rzadko się to zdarza (a esemechy to głównie od idei, która już od dawna pomarańczowa). Może by zdarzało się to częściej, ale zamiast doładowania wolę coś do słuchania, a w abomamentos wrobić sie nie dam, o nie (za mały dochód za duży odchód, jak na razie). Pewne wczorajsze fakty potwierdziły okrutną prawdę znaną od wieków, że złe rzeczy dzieją się dobrym ludziom… Na dodatek ktoś musztardę zeżarł.

Jeszcze spóźnione 100lat albo nawet i 200 dla tego pana:

Władysław

…a teraz wracam do życia, bo chcę jak ten pan i jeszcze jeden, którego spotykam średnio raz w tygodniu, mieć co opowiadać będąc w ich wieku.