Ja tu tylko focę…

Dwugodzinny spacer po okolicy z aparatem, który jest w fazie testów. Mam nadzieję, że podołam powierzonemu mi zadaniu – jakże mogłoby być inaczej Soulsister. Pewności siebie nabiorę na pewno w miarę zbliżania sie terminu wykonania zadania, bo nie ma zadania, które by było nie do wykonania. Prędzej skonam niż nie wykonam (takie nastawienie lepsze; wypierdalam rymy jak do kibla kipy). Dziękuję też za zaproszenie, które było dla mnie wielką, zaskakującą niespodzianką : p , i z którego sie oczywiście niezmiernie cieszę. Nie ma to jak czasem jeść spaghetti przez 2 i pół godziny, jak jest dobre to czemu nie.

OUIW