Czesiek hydraulik…

Nie ma to jak delikatna asceza pod koniec dnia czyli czekałt Joanny – akcja Brodzik – bo poziom był za wysoki. Jednakże po sprawdzeniu przyczyny stanu alarmowego zrezygnowałem z usunięcia jej, przecież trzeba jeszcze zjeść. Przy okazji oglądania TV, co raz to rzadszego w moim przypadku, natrafiłem na dwie intersujące rzeczy, tj.:1. wywiad ze znajomym panem 2. Misia w dużym niebieskim domu.

miś

Właśnie rozważam zakup tego przedmiotu. Jak macie ochotę to mi go sprezentujcie. Chyba, że ktoś Tutka znajdzie to poproszę. Sorki fau8 za przerwę w dostawie, już niedługo coś dostaniesz.

Ja tu tylko focę…

Dwugodzinny spacer po okolicy z aparatem, który jest w fazie testów. Mam nadzieję, że podołam powierzonemu mi zadaniu – jakże mogłoby być inaczej Soulsister. Pewności siebie nabiorę na pewno w miarę zbliżania sie terminu wykonania zadania, bo nie ma zadania, które by było nie do wykonania. Prędzej skonam niż nie wykonam (takie nastawienie lepsze; wypierdalam rymy jak do kibla kipy). Dziękuję też za zaproszenie, które było dla mnie wielką, zaskakującą niespodzianką : p , i z którego sie oczywiście niezmiernie cieszę. Nie ma to jak czasem jeść spaghetti przez 2 i pół godziny, jak jest dobre to czemu nie.

OUIW