inhalacja…

nie skłamię jak powiem, że kocham wdychać świeżo odpakowaną z folii farbę drukarską, a jeszcze bardziej wdychać i słuchać dopiero co odpakowane z folii rzeczy ( I can loose my mind… czy jakoś tak). Tak więc wdycham i słucham nawet teraz. Wystarczyła jedna Ścieżka żeby zapomniał o tym całym sklepowym opóźnieniu, Ścieżek jest 22 i jeszcze raz 22 dwa, bo to przecież super special (spokojnie nikt tu twardych nie ćpa, najtwardszy tu jest nośnik, a przy tym elastyczny trochę). Nie będę tu recenzował, bo przecież smutas z taśmoteką z ambicjami krytyka ze mnie żaden, jaram się tym i tyle.

doczekanie twoje…

przyszło wreszcie, można odebrać w dniu dzisiejszym po godzinie 18tej. Się ciesze. Obkupiłem się poza tym dziś – kawa i słuchawki. Dokończyłem film, jutro następny, a że nie mam już kasy na nowy to włożę ten co mam. Powinienem być teraz zupełnie gdzie indziej, ale jakoś się stało że jestem tu gdzie jestem. I jest już osłona.