Haj – Faj

zmontowałem sobie wreszcie, podstawowy sałndsystem. Dzisiaj przyszły głośniki (dwa plus jeden). Jak na obecne warunki mieszkaniowe (pokój o akustyce pustego plastikowego pudełka po patyczkach higienicznych), efekt bardzo zadowalający. Nie jest taki super jak mój domowy, ale się cieszę. Za 4o PLNów z hakiem to śmiga bardzo fajnie wszystko. I wierz lub nie ale całość jest w drewnie. Właśnie testuje na zadziwiających przygodach DJ Yody.

B do O

Wsiadłem w Bolko, przejechałem przez Bolko i wysiadłem nieopodal Bolko (całkiem popularna nazwa to/ten Bolko). Przed tym jeszcze szybkie cięcie, bałem się, że z tego pośpiechu mogłem był mieć fryzurę jak Zatoichi w pierwszym filmie, bo hardware nie najlepszy i czasem potrafi zmienić długość sam. Obeszło się bez obsuwy i mam taką pomiędzy drugim a trzecim filmem. Do słuchania zripowałem sobie płytę dostarczoną z książką, oryginału nie mogłem wziąć, raz: bo nie moja książka, dwa: bo jeszcze nie przeczytana. Wsiadam w przedział, tam typ jeden, co chciał coś walnąć przez telefon, kupił bro na nielegalu od warsa na kółkach, kitrał się z nim niesamowicie jeden i drugi(tzn. kupujacy i sprzedający), po 40 minutach wysiadł. Potem dosiadło sie jeszcze dwóch o nieprzyjemny zapachu i tak już do końca trasy zostali. Jeszcze w drodze smchy, od ciotki zaproszenie i jeszcze jedno zaproszenie. Skończyło się u ciotki(nie na imieninach).