mam plan…

był plan z wieloma istotnymi punktami, ale zrealizowałem tylko część, bo potem chwilowy spacer który skończył się około 23 (co mi zrobisz jak mnie złapiesz). Taki chwilowy, niedzielny, popołudniowy, jak zazwyczaj, zakończony jedną i pół rolka zdjęć. Wszystko z dzisiaj niewykonane przechodzi na następny okres rozliczeniowy (takie rzeczy to nie tylko w erze). Zostało mi jeszcze jedno zadanie na dziś dokończyć serię, ostatnie trzy zostawiłem jednak na dziś, wczoraj tylko 7. Jutro zaczyna się odliczanie 30stu do deadline z MA jak i ciąg projekcji w MOK.