It’s time to vote…

Pierwszy dzień konkursowy minął całkiem sprawnie, mimo ze siedziałem bez akompaniamentu jakiegokolwiek, nie było najgorzej. Było dużo ciekawych propozycji. Pani z urną miała bardzo ciepłe i przyjemne spojrzenie (jak zawsze kiedy ją widzę). Dałem jej głos, popatrzyłem na nią i bek tu realiti (w sumie to chciałem jej coś powiedzieć, ale przychodziły mi do głowy same dziwne i głupie rzeczy). Powrót do rzeczywistości polegał na tym, że musiałem iść do brzydkiego sklepu, a to dlatego się tam wybrałem bo wszystko inne w moim zasięgu już pozamykane, na dodatek bardzo głodny byłem. Teraz serowa uczta (exta cziz nie było).

Jutro szkoła. Jest plan jak dotrzeć na druga serię filmów na czas, więc wszytko pod kontrolą (prawie). Odebrałem też film z iwentu, nie najgorzej ale mogło być dużo lepiej. Teraz jeszcze jakiś film przed zaśnięciem, rano piekarnia, targacz, szkoła, targacz, może mój pokój jak zdążę, i eMOKa.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s