zwęglony wurszt…

przez okno dolatuje zapach smażonego mięcha i darcie mordy, zwane też niekiedy śpiewaniem – studenty grille palą, więc wszytko jasne. Obejrzałem 5ty i 6ty epizod Pitbulla, a tam bolec robi za wtyczkę, Rozati zapisała sie do szkoły wizażu, Gebels nie czai za bardzo po angielsku, policjanci kupują na dworcu pasażerom kanapki i kole za swoje pieniądze i inne historie. Siedzę i męczę na deviancie ślubne. Przez telefon zostałem lekko zdisowany (chyba słusznie), a przez gg zostałem spropsowany (taki opisowy koncert życzeń). Deadline coraz bliżej, dokładnie za 15.