milion podziękowań

Dzięki, że mogłem pojechać sobie do makro po pojemnik, którego nie było. Dzięki że mogłem przejechać się autostradą. Dzięki że mogłem pomieszkać sobie w hotelu. Dzięki, że mogłem pomóc dmuchać balony(sztuk 1), które mogłem potem poprzebijać. Dzięki, że mogłem pofocić na tak ważnym wydarzeniu. Dzięki za cierpliwość jak pod koniec posmakowało mi piwo. Dzięki za pomoc w odnalezieniu wyjścia, kiedy go znaleźć nie mogłem;). Dzięki za możliwość połażenia po Berlinie. Dzięki, że mogłem pojeździć Ubahnem z wami. Dzięki że mogłem wjechać na wysokość 207,5 metra. Dzięki za pociąg i dzięki za kebab i za Wurst mit Darm też 😉 . Dzięki że macie w sobie to dobro*, które sprawia że chce się rozkleić. Dzięki za dzisiejszego smsa. DZIĘKI, ŻE JESTEŚCIE.

starczy tu tych podziękowań bo się jeszcze rozkleję . 🙂 Przewspaniały pobyt w Stolicy Rzeszy, aż szkoda było wyjeżdżać. Foto z tegoż wydarzenia będzie po uzyskaniu zgody.

_________________________________________________________

*chyba wpływ wczorajszego koncertu ten cytat