Niedziela

Kinji Fukasaku + Sonny Chiba – bardzo udane połączenie do tego diabeł walczący za chrześcijan.

Mimo obecności Kevina Krostnera nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że jestem w głupiej amerykańskiej komedii – to pewnie zasługa A.K. – każde jego pojawienie się w filmie stwarzało takie wrażenie, a że jest jedną z głównych postaci to całkiem zgłupiałem. Zakończenie potwierdza wszystko -Bodyguard ginie twardo w zimnej wodzie, a komediowy chłopaczek całuje się z nauczycielką. gdyby usunąć A.K. to całkiem niezły film by był, a tak to momentami bleee.

Chiller nie schłodziłby chyba Warki Strong, lepszy ostatni dom na lewo.

Advertisements