Winter Passing

Winter Passing z  ciekawa historią, i to chyba jeden z niewielu filmów gdzie pani Deschane*l, jest znacznie inna niż w znacznej części pozostałych swoich performansów, i dobrze, a ten pan o którym często myślałem, że grał Hellboy’a ( z w rzeczywistości nie grał) też ładnie zaśpiewał ten kawałek w swojej niepowtarzalnej “plan B” wersji . Szperacz Fox’a bardzo ładnie wyszperał ten scenariusz.

Film osobnika odpowiedzialnego za Białą wstążkę ( której jeszcze nie widziałem), trochę bardziej zaawansowany niż Funny Games,  oczywiście przecięcie tętnicy tak jak to ekipy karetek zwykły opisywać.

I porwane metro, tłumaczone na polski język bardzo różnie, zależnie od językowej mody.

Advertisements

A pair of quadruple whiskies and another pair of pints…

Lubie czysty, brytyjski, nieskażony, angielski oraz jego trudno – zrozumiałe wyspiarskie odmiany.

Lubie takie filmy jak ten, klimat którego potem ułamek udało się uzyskać w Fear and Loathing in Las Vegas, choć Withnail  i jego kolega nie spożywali tylu różnorodnych środków psychoaktywnych co Johnny i Benicio dwa lata później. Do tego chłopaki mieszkają w Camden a nie L.V.

Film bardzo oryginalny, wesoły, i pełen niesamowitych tekstów, które po angielsku w ustach naszych “kolegów”  brzmią co najmniej unikatowo.

a na koniec trochę pocytujemy:

Withnail: We just ran out of wine. What are we gonna do about it?

;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

Marwood:  My heart’s beating like a fucked clock! I feel dreadful, I feel really dreadful!

;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

Withnail: We want the finest wines available to humanity. And we want them here, and we want them now!

;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

Withnail: Are you the farmer?
Marwood: Shut up, I’ll deal with this.
Withnail: We’ve gone on holiday by mistake. We’re in this cottage here. Are you the farmer?
Marwood: Stop saying that Withnail, of course he’s the fucking farmer
!