sobota po Berlińsku/Legendarna niedziela

Królik, którego przegapiłem w publicznej. Perspektywa postrzegania historii niecodzienna, choć w fotel mnie nie wgniotło. Na pewno bym pokazał moim studentom na zajęciach, ale nie mam studentów.

Niedziela już tradycyjnie z pielęgnowaną  tradycyjnie, tradycją retrospektywistyczną (słownik pokazuje, że to neologizm). F. Lang po raz kolejny z S.Sidney, której tym razem towarzyszy H. Fonda, który wygląda jak C. Owen który wygląda jak H. Fonda. Kawał dobrego kina.

Dodatkowo dwie “ekranizacje” książki o legendzie miasta. Niestety lub na szczęście nie obejrzałem do końca najnowszej wersji z Wilhelmem Szmitem, bo odrzuciło mnie CGI. Natomiast V. Price poradził sobie w swoim stylu, a film jest “przerażający” i klimatyczny jak początek Wioski przeklętych.  Człowiek omega, to funkowo – soulowa luźna wersja książki z elementami blaxploitation. Czy Ch. Heston nie myje się, tylko cały czas zmienia ciuchy na nowe? To dlaczego ma czyste włosy?

Advertisements