4tek

Z długo oczekującego na obejrzenie DVD film Romana P.

Następnie skomponowany za pieniądze z abonamentu repertuar TV, a w nim F.F. ze swoim prześmiewczym dla wszystkich show filmem, choć na początku tempo spaghetti western. Mimo, że film datowany jest na MCMLXXXV to miałem wrażenie, że widzę obecny stan polskiej telewizji, tańce, melodie i inne szyty w jednym miejscu.

sobota po Berlińsku/Legendarna niedziela

Królik, którego przegapiłem w publicznej. Perspektywa postrzegania historii niecodzienna, choć w fotel mnie nie wgniotło. Na pewno bym pokazał moim studentom na zajęciach, ale nie mam studentów.

Niedziela już tradycyjnie z pielęgnowaną  tradycyjnie, tradycją retrospektywistyczną (słownik pokazuje, że to neologizm). F. Lang po raz kolejny z S.Sidney, której tym razem towarzyszy H. Fonda, który wygląda jak C. Owen który wygląda jak H. Fonda. Kawał dobrego kina.

Dodatkowo dwie “ekranizacje” książki o legendzie miasta. Niestety lub na szczęście nie obejrzałem do końca najnowszej wersji z Wilhelmem Szmitem, bo odrzuciło mnie CGI. Natomiast V. Price poradził sobie w swoim stylu, a film jest “przerażający” i klimatyczny jak początek Wioski przeklętych.  Człowiek omega, to funkowo – soulowa luźna wersja książki z elementami blaxploitation. Czy Ch. Heston nie myje się, tylko cały czas zmienia ciuchy na nowe? To dlaczego ma czyste włosy?