AR – C36/D1/T06

L.A. jedzie na rowerze przez Londek zdrój, ja biegnę przez  W*ZW w godzinie boomcarowego szczytu. Oprócz bzyczących fał weh z podskakującą półką pusto, taka godzina, każde miasto ma swoją w której pustoszeje, są jednak miasta bez tej godziny.

Biegnę widzę półlitrówkę w śniegu, sms, coś mnie oczy swędzą, albo nie wiem, świat ty ch*uju.

Wkurwia*m się  bez powodu, martwię się bez powodu, nie mam etatu bez powodu, przejmuje się Tobą bez powodu, może T. ma rację, bo A. na pewno, tylko jak tu zrobić…

– Patrzę na to wszystko z perspektywy osoby trzeciej i trochę śmiać mnie się chce, i nawet śmieje się.

Tylko z czego się śmiejesz, z  siebie idioto?  –

Tragiczna świeczka, której ktoś za oceanem został fanem, i której powinno nie być.

Zemsta jest słodka i najlepiej smakuje na zimno (jak parówki ; P) i jest Twoja, równowaga, nic nie ginie w przyrodzie, iskrzenie i głupot pierdolenie, każdy miał po jednej szansie i co teraz?

Zacznijmy od rzeczy podstawowych, może najpierw etat.

Dziś zarażony na nowo E.B. mimo prawie całej godziny transmisji radiowej , po bieganiu pomarańczowy księżyc i ten następny.

Dystans dziś zwiększony o jedno kółko, jeszcze tylko jedno i będzie olimpiada.

Advertisements

sobota po Berlińsku/Legendarna niedziela

Królik, którego przegapiłem w publicznej. Perspektywa postrzegania historii niecodzienna, choć w fotel mnie nie wgniotło. Na pewno bym pokazał moim studentom na zajęciach, ale nie mam studentów.

Niedziela już tradycyjnie z pielęgnowaną  tradycyjnie, tradycją retrospektywistyczną (słownik pokazuje, że to neologizm). F. Lang po raz kolejny z S.Sidney, której tym razem towarzyszy H. Fonda, który wygląda jak C. Owen który wygląda jak H. Fonda. Kawał dobrego kina.

Dodatkowo dwie “ekranizacje” książki o legendzie miasta. Niestety lub na szczęście nie obejrzałem do końca najnowszej wersji z Wilhelmem Szmitem, bo odrzuciło mnie CGI. Natomiast V. Price poradził sobie w swoim stylu, a film jest “przerażający” i klimatyczny jak początek Wioski przeklętych.  Człowiek omega, to funkowo – soulowa luźna wersja książki z elementami blaxploitation. Czy Ch. Heston nie myje się, tylko cały czas zmienia ciuchy na nowe? To dlaczego ma czyste włosy?

The Lady Vanishes

Pociągowy film, nie wiem czemu pierwsze skojarzenie podczas oglądania to L. Niemczyk i Pociąg? Poznaj sztukę budowy makiet, budowy planów studyjnych, i budowy lekkiego suspensu. Jeden z pierwszych gościnnych występów filmowych Chartreuse, …so good they named a color after it!, follow up w Deathproof.?

Fritz Lang (już był taki tytuł)

Coniedzielne “langowanie” drogie panie, 1936 już made in USA, i już pierwsze filmy sądowo – procesowe, podobnie jak w przypadku pana Hawksa. Silvia Sidney, daje radę, Spencer Tracy przypomina mi trochę Roberta Shaw, a może to Robert Spencera?

David Cronenberg, zawsze mnie się podobał, jeśli chodzi o jego twórczość oczywiście. Połącz się ze mną i kontroluj moje serca bicie, tylko nie wysadź mi głowy przy okazji, o eksplodujących oczach nie wspominając.