Single

Momentami jak bym oglądał jakiś katalog z dziedziny moda, a w nim moda modelki i modele. Dopieszczone do perfekcji ujęcia, momentami aż za bardzo nawet, muzyka w wykonaniu dwóch znakomitych kompozytorów, która znakomicie komponuje się z filmem. Co niektórym osobom może przeszkadzać w tym filmie? – Temat.

Advertisements

Le Salaire de la peur

Film o przewożeniu delikatnego ładunku, który potrafi pierdo*lnąć. Zdjęcia super, plenery super, film super. Czemu teraz takich nie robią?

Sequel i triquel, który okazał się być prequelem, część druga A better Tommorrow to chyba jedna z bardziej znanych scen akcji kina wschodniego. Do tego teksty w stylu: rice is for me just like my father and my mother, don’t fuck with my family! Trup się ściele widz się bawi. Na domiar tego, nagle CH.Y.F. staje się głównym bohaterem akcji w p. II.

Tu blonde salope*

Po raz kolejny odwiedziłem urbandikczonari-dot-kom, nie jest to słownik Jurka Ur- Bana (co może nosi okulary od Rej- Bana, a może i nie), choć pewnie korzysta on też z tego słownika pisząc, tłumacząc swoje urbańskie lub urbanistyczne teksty.  Przykłady zastosowania danego zwrotu/pojęcia są najlepsze. Samo życie, sama prawda.

Będzie niebawem wszystko na bieżąco i trochę się też uwstecznię czasowo. A ty kupiłeś i dla mnie bilet do Oslo?  Mam w domu niewygodną klawiaturę.

Co do kina

Drugi raz E. McGregor, gra w tym roku dziennikarza-pisarza, w tym przypadku jest jednak dużo weselej, niż za pierwszym razem. Telepatia prawie jak w Scanners u D. Cronenberga, tylko że bez eksplodujących głów. Kupa śmiechu na sali.

Poza tym daw razy z Dżordżem Klunejem, tylko trochę innym niż ten z wąsami (jeden bilet zabrany przez kasjera – W. Allen).

Mieszane uczucia / Jak nie mam warunków to sie blokuję (?)

KFF zbliża się krokami coraz większymi, już pierwsze zadania przydzielone. Może to start?  Lubie poniedziałek bo nie ma prądu w zakładzie pracy, i nie ma UPSów więc nie ma na czym pracować, niestety jak przyszedłem nie było jak zrobić herbatki bo czajniki elektryczne. Niby dla niemieckiej klienteli a gazu nie ma (ups). Generalnie poniedziałek rozpoczął się lajtowo. Biorąc pod uwagę, że miesiąc fotografii w KRK trwa, korzystam po pracy jak mogę, nie rezygnując przy tym z poniedziałkowych kinowych nawyków. Podczas ich pielęgnowania można spotkać nawet przypadkowo polską wieszczkę. Do tego chciałbym nowe łoże bo jak nie mam warunków to się blokuję (no nie zawsze), a czasem ktoś inny mnie przyblokuje, albo ma blokadę, albo traumę, albo uważa się za better than everybody superskunk. However… …whatever with your however.

Ten długi polski weekend, w niecodziennym towarzystwie, rzekłbym w niecomiesięcznym, w niecokwartalnym nawet, przeleciał szybko. Niby wszystko fajnie pięknie, ale zawsze są jakieś ale. Też jestem egoistą, bo zaprosiłem P. po to żeby samemu z towarzystwa skorzystać, bo P. się zaprosiła żeby…? P. też korzyść czerpie trochę innego rodzaju, i każdy jest zadowolony ??? A może to tylko kamuflaż ? Jak w tym kawałku ludzie tylko o sobie  myślą i ja tez mam te syndrom.  Chyba czas na re-inwencję osobowości, regres do zapewniania tylko podstawowych potrzeb? Nie róbmy jednak ze mnie zwierzęcia, bycie egoistą ma swoje plusy, ma też minusy (jakie? nie wiem). Są plusy ujemne i plusy dodatnie, jak mówił jeden elektryk co zmienił zawód. Dają to korzystaj…

a serce na dłoni? koniec kurwa

A jak idziesz do S.W. w IRL to wszędzie pełno murzynów i Polaków z wąsami, i Irole z dziarami i bez zębów*

More still to come, stay tuned.

____________________________

*cytat nie do końca słowo w słowo.

Te przeprowadzki

Po pierwsze prawie symultaniczna przeprowadzka mieszkaniowa z duńska ekipą z opolskiego. Ja zamieniłem kamieniczny trueschool z klimatem, na  blokowy skandynawsko umeblowany przejściowy (nie przechodni, przejściowy bo na okres przejściowy) pokój, z niewielką kuchnią i niewielką łazienką, metraż mieszkania trochę większy od mojego poprzedniego pokoju, ale przynajmniej lepiej zadbane mieszkanko.

Po drugie przeprowadzka w zakładzie pracy, z piętra wyżej na piętro niżej, trochę oświetlenie daje po gałkach ocznych ale pewnie się mój ćwierćwieczny organizm przystosuje do nowo-zastałych warunków. Generalnie na plus.

Ciekawe jak tam na wyspie wam przeprowadzka poszła.

Niebawem nowości ze świata KFF, długich weekendów, zapracowanych Polaków na irlandzkiej ziemi, and many many more.

Stay Tuned

; )