Kebab w Hanucie

Najsampierw wszystkim urodzinowym dzieciom (pobij mnie za tą kalkę) składamy życzenia, a dzieci nazbierało się trochę w tym tygodniu, bo jest ich przynajmniej 2ka. Jednemu dziecku zaraz wyślemy surowy materiał na skajp mi bejbe Vol.2.

Trzeba znaleźć nowe miejsce do mieszkania, i to takie żebym nie nosił węgla w zimie, żeby nie śmierdziało (a co się z tym wiąże, ja też żebym tym nie przeszedł – i żeby na dzień dobry nikt nie powiedział: mieszkasz w starej  stęchłej kamienicy) – jak powiedziało jedno dziecko urodzinowe (tak językowa klaka po raz drugi).  Oprócz lokum jeszcze praca, miejsce w świecie, wszechświecie i cel w życiu / no bez przesady.

Kolejne spotkanie ekipy  F. – pod koniec trochę usypiałem, więc jak Basia spier*doliłem stamtąd (choć jak ona się nie wkurwi*łem), a może zostałem zarażony czymś co miało zostać zwalczone tabletką przeciwbólową MAX? A może nakręcić ci film na urodziny? Pomysł już jest. Written, directed,photographed, casted, edited, produced by…

Obejrzałem kolejny odcinek Lie To me*, pierwszy odcinek psyhc, który nie był aż taki jak mówił Chuck – filmowiec, Polska to nie Ameryka. Nadrobiłem sobie zaległości z filmów przestanych podczas KFFu, do tego jeszcze trochę zakupów Audiowizualnych, może znowu się rozkręci wystarczy tylko żeby zwiększyło się to co wpada mi co miesiąc.

Zgubiłem gdzieś bluetooth do mojego komputera, może wiesz gdzie jest?

Kupiłem sobie Hanutę, bo dawno nie jadłem, a tam w środku kebab (wersja kolekcjonerska WM 2010) .

A teraz Fritz Lang Sunday ciąg dalszy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s