Robert A. spoko gościem był

Robert A*ldrich spoko gościem był, robił spoko filmy, takie jak na przykład ten.  Zekranizował też Lot Feniksa, którego czołówka jest chyba jednym ze znaków firmowych jego filmów. Jak zawsze klimat oddający nastrój chwili, za pomocą muzyki lub też innych środków. Uwielbiam gościa. Ciekawe jak wygląda remake Flight of the Phoenix z Dr. Housem w obsadzie? Na pewno większy budżet był, i więcej CGI. Może się skuszę…

Berlinie nadchodzę (?) lecz zanim nadejdę to sobie ciebie obejrzę, jeszcze nie nowa berlińska szkoła, ale już miejsce akcji: Berlin. Herr Lehman a.k.a. Berlin Blues, w którym to filmie w jednej scenie Ch. Ul*men, Ch. Walt*z i D.Buc*k.

Tak w ogóle wszystko zaczęło się w piątek od Get Him to The Greek, który rozpoczyna się teledyskiem, African Child, scena porodu mnie zabiła, jak również mindfuckin*g [You’ve ever been mindfuc*ked before?(..)- I hope your wearing a condom cause i got a dirty mind!] i P.Diddy oraz parę innych scen.

This slideshow requires JavaScript.

 

 

shameless Dexterity

Szanowni Państwo, informuję, że obejrzałem już ostatni odcinek piątego sezonu serialu Dexter. Więcej odcinków aktualnie nie wyprodukowano, jednakże Sh*owtime ma w planach wyprodukować szósty sezon przygód De*xtera Morga*na. Uwieńczeniem wszystkiego niech będzie pierwsza część przygód Morgana spisana przez Linds*ay’a, którą mam w planach przeczytać (przynajmniej w połowie) w pociągu relacji Kraków-Berlin.

Tak to jest, że zaczyna się od Dexter’s Lab, a kończy na Dexter’s Crime Scene. Od Cartoon Ne*twork do Sh*owtime.

Ameryka ma to do siebie, że tworzy remaki, wszelkiego rodzaju. Doszło nawet do tego, że powstają amerykańskie wersje seriali, mowa jest tutaj dokładnie o brytyjskim Shameless, którego własną wersję wykonało wspomniane wcześniej showti*me.  Po obejrzeniu pierwszego odcinka wersji brytyjskiej (której sezon 8my jest teraz emitowany w UK), oraz po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków amerykańskich, można stwierdzić, że różnią się tylko gęby, położenie geograficzne i słownictwo oraz długość poszczególnych scen. Można śmiało powiedzieć też, że bezwstydni z USA to taki oryginalny produkt po face-liftingu. Nie może być tu jednak niestety mowy o takim przeskoku jakościowym jak w przypadku Nocy żywych trupów G.A. Romer*o (i jego dwóch wersjach). Zarówno wersję brytyjską, jak i jej wersję bliźniaczą z zza oceanu ogląda się dobrze. Mimo, że obydwa seriale to bliźnięta, to nie są to na szczęście bliźnięta jednojajowe.

Wiadomo filmy na youtb, nie są wieczne

Wszystko w porządku

Ponieważ lubię J. Moore, nie mogłem nie zobaczyć tego filmu, dodajmy jeszcze, że występuje tu także Alicja z krainy czarów, o bardzo polsko brzmiącym nazwisku. Spokojny, dający się oglądać film o komediowym zabarwieniu z dobrą obsadą.

Ile to już filmów było podejmujących temat pary, która nie mogła mieć dzieci i skorzystała z banku nasienia, a paręnaście lat po wszystkim pojawił się dawca, lub też dorosłe dzieci chciały poznać swojego biologicznego rodzica. No dobrze, dotyczyło to prawie zawsze par, które są straight. W przypadku The kids are all rigth mamy do czynienia z podobną historią, z tymże zamiast mamy i taty mamy dwie mamy, i biologicznego tatę. Ale jak to w Hollywood, jeśli jest zapotrzebowanie, na pewno fabryka odpowie na nie (nie czuję, że rymuję). Obyśmy tylko nie doczekali hollywodzkiej, gayowskiej wersji Romeo i Julii z budżetem Incepcji, która będzie aspirować do statusu filmu rodzinnego.