La decima vittima (1965)

A good dual format release from shameless-films, with few nice extra features.

the films itself has a good performance/appearance from Ursula Anders, including the choice of colors for her outfits, did not like the ‘futuristic design’ of them though (crazy sunglasses hats). The movie makes sense, has few bizarre scenes (like the opening sequence), but causes frustration at at least few moments. You could call it an early – Italian version of the ‘Purge’ .

the-10th-victim-shameless-3-dv

Robert A. spoko gościem był

Robert A*ldrich spoko gościem był, robił spoko filmy, takie jak na przykład ten.  Zekranizował też Lot Feniksa, którego czołówka jest chyba jednym ze znaków firmowych jego filmów. Jak zawsze klimat oddający nastrój chwili, za pomocą muzyki lub też innych środków. Uwielbiam gościa. Ciekawe jak wygląda remake Flight of the Phoenix z Dr. Housem w obsadzie? Na pewno większy budżet był, i więcej CGI. Może się skuszę…

Berlinie nadchodzę (?) lecz zanim nadejdę to sobie ciebie obejrzę, jeszcze nie nowa berlińska szkoła, ale już miejsce akcji: Berlin. Herr Lehman a.k.a. Berlin Blues, w którym to filmie w jednej scenie Ch. Ul*men, Ch. Walt*z i D.Buc*k.

Tak w ogóle wszystko zaczęło się w piątek od Get Him to The Greek, który rozpoczyna się teledyskiem, African Child, scena porodu mnie zabiła, jak również mindfuckin*g [You’ve ever been mindfuc*ked before?(..)- I hope your wearing a condom cause i got a dirty mind!] i P.Diddy oraz parę innych scen.

This slideshow requires JavaScript.