The legend of…

Somebody warn the West. Nigger Charley ain’t running no more.

The_Legend_of_Nigger_Charley

Advertisements

Fred

I re-watched The Hammer by accident and added That Man Bolt to complete the set. The new movie was actually a positive surprise. Fred Williamson will always be one of the best.

My way

Nie zawsze filmy kina drogi dzieją się na drodze i nie zawsze mamy do czynienia z kinem drogi jeśli akcja filmu dzieje się na drodze. Więc nieważne czy na kosiarce, koniu czy o własnych nogach, ważne, że nasz bohater przechodzi przemianę przebywając całą obraną przez scenarzystów drogę. W przypadku filmu E.E. nie można było zauważyć zbyt wielkich (bądź też nagłych) zmian osobowości któregokolwiek z bohaterów. Spasiony Holender dalej będzie się obżerał i palił joint*y, Kanadyjka nie rzuci palenia, a  nasz pan doktor wróci do swoich zajęć (choć do końca tego nie wiemy). Czy może brak (jakiejś głębszej) zmiany to też zmiana? Czyżby  tutaj także miała zastosowanie powtarzana przez Gregorego House’a na okrągło prawda, że ludzie się nie zmieniają? …

Shaw Bros.

3 DVD wypuszczone przez niemieckie wydawnictwo, filmy zawierają oprócz znienawidzonego przeze mnie niemieckiego dubbingu, także oryginalną ścieżkę audio z angielskim napisami. Szkoda tylko, że nie każde wydanie mam poprawnie zsynchronizowane napisy.

Najsłabszym z trzech okazał się The Magic Blade a.k.a.Tien Ya Ming Yueh Dao.

Pod względem rozplanowania rozwoju akcji najlepszym okazał się Ma Wing Jing, a nagrodę w kategorii The Goriest Shaw Brothers Movie of the evening zdobywa Ren Pi Deng Long.

This slideshow requires JavaScript.

courtesy of FRS

Obejrzałem film z Lee Marvinem, w którym razem z Paulem N. przeganiali bydło i dali się przekręcić, nie przekręcając się  przy tym. Choć do końca finału historii nie znam bo książki – podstawy scenariusza – nie czytałem. Chciałem potem jeszcze na TCM obejrzeć film o cyganie rewolwerowcu, jednakże film okazał się być historią o koniu wierzchowcu, przy tym przeoczyłem zbiega z Alcatraz miedzy Pocket Money a Gipsy Colt. Dotarła do mnie wreszcie, dzięki uprzejmości FRS i G. płyta- nagroda, słucham, słucham i mimo trochę nowoczesnych brzmień się podoba. ENH trwa, a ja tkwię tu zamiast być tam, w tamtym roku powiedziałem, że w tym roku na całym będę ale brakowało środków i półśrodków, więc jeszcze mniej niż w zeszłym roku. Może w tym roku dwa brzegi choć na jednym brzegu ?

lee - paul