krew w mieście zagubionych dusz

There Will be blood  – znakomita gra aktorska i super zdjęcia przede wszystkim,

city of lost souls – nienawidzę Dubbingowanych filmów, w tym wypadku jednak wyjścia nie miałem i musiałem oglądać Takashi Miike po niemiecku i tak powiem – od razu widać że japoński i niemiecki to dwa różne języki, i jakoś dziwnie w ogóle. Dubbing zabija gre aktorską.

3 na 4tek

Nie ma to jak Anna Karina u Godard’a, do tego Dorociński u Wojtyszki i pan z Dużą  głową (Michael Berryman) u Crawena.

Obejrzałem (w ciągu dwóch dni) 4 odcinki rodziny Kuropatw , jak na lata 70te nie jest zły ten sitcom.

SS of A

Kochasz Amerykę? Co byś zrobił jakbyś nie miał prądu, wody i internetu, a idąc drogą z łopatą dostałbyś rakietą bo rzekomo rozkładasz ładunki? Nie mógłbyś szybko jeździć po mieście, bo co krok checkpointy, a przekroczenie trigger pointu grozi naciśnięciem spustu ? Nie umiesz po angielsku gadać przyjmiesz M4 na twarz, na szczęście Polaków pełno wszędzie więc pewnie w Marines też się znajdą.  Na ulicy mógłbyś codziennie podziwiać amerykańskie Tarpany. Samolubne Stany nie przywiozłyby nam niestety telewizorów HD i odtwarzaczy BlueRay, ale na pewno za śmierć jednego żołnierza zabiliby całą dzielnicę, przejmując się potem że zginął jeden z piechoty,  śmierć 24czworga ludzi mając gdzieś, zig hajl panie Krzak.

Na szczęście u nas to się nie stanie, bo polski Krzak robi niezłe Asslicking a może nawet cocksucking. chyba że wejdą przez Rosję…

Z państw robiących filmy o wojnie, którą sami rozpoczęli to chyba najlepsze Niemcy robią, ameryckie takie średnie (poza Filmami o Wietnamie…). O 2WŚ to całkiem całkiem, ciekawe jak Wyjdzie Ingloriuos Bastards

to też zobaczyłem wczoraj: