Cha Shou

Znakomite sceny walki przemieszane z przebijającymi na wylot ciało i rozszarpującymi wnętrzności trójzębami. Tajemnicza zagadka i sekretne urządzenia niczym w jednej z części Indiana Jones. 3 z 5tki Venomąów w jednym filmie, czego można chcieć jeszcze …(nice broad that cooks and clean?)

no i jeszcze to :

Brave Archer i jego Ziomki

San Diu Hap Lui a.k.a. Brave Archer 4 a.k.a. Brave Archer and his mate – czwarta część trylogi[sic], a dokładnie ekranizacji trylogii. Wszystko byłoby troche łatwiejsze gdyby aktorzy nie zamieniali się postaciami w poszczególnych częściach. Teraz w postać graną od początku przez Fu sheng’a wciela się Philip Kwok a.k.a. Gwok Jan Fung a.k.a. Philip Kuo Chui, a Alexander Fu Sheng gra teraz syna brata Philip’a Kwoka z poprzednich częsci, który na skutek śmierci ojca staje się synem Kwoka, czyli nie patrząc swoim synem. Ciekawe co by było gdyby na taki zabieg skusili się w ojcu chrzestnym . I znowu mamy Venomy w filmie (chyba tylko 3ech ale nie jestem pewien, bo być może jakiś grał drzewo, albo szybko zabitego żołnierza), na koniec oczywiście super kung-fu flying action Venom style.

Jeszcze wczoraj mi siadło Männerpesion, a po polsku ten tytuł to oczywiście brzmi : Tak mi ciebie brak – jakby ktos wątpił we wspaniałe tłumaczenia na polski język obcych tytułów filmowych. Wszystko fajnie gdyby nie jeden za amerykański na niemieckie fimy  element. Moja faworytka z obsady to Marie Bäumer .

Mimi Miceli

Środa, a w środę:

Massacre Mafia Style – ojciec chrzestny w wersji Exploitation, Sex content nie jest niski, trup się ściele widz się cieszy, do tego pieniądze w chlebie i strzał z chleba (spoiler).

Flesh and Blood Show – teatralny angielski slasher Peter’a Walker’a,

She Diao Ying Xiong Chuan San Ji a.k.a. Brave Archer 3 – cała piątka Venom’ów w jednym filmie, chyba tak było prawie w każdym filmie o walecznym łuczniku (bez łuku) , za wyjątkiem pierwszego filmu z serii, niektórzy z Jadów byli nieco zakamuflowani.

Z Partridge’ami jestem na dziesiątym odcinku (S1), a z zarabianiem pieniędzy jak na razie w dupie, więc będę musiał sobie odpuścić piątkowy NMF

Kocham kino, spalmy kilo

najpierw Sau Diu Ying Hung Chuen Chuk Chap, czyli Brave archer 2, lecz tam nikt jeszcze z łuku nie strzelał. Znowu 3 z 5 Venom’ów, tym razem zamiast Lu Feng’a pokazał się Sun Chien, choć Lu feng robił za Action director.

Potem zero 50, spalmy kilo czyli kocham kino i selekcja Grażyny, znowu oczywiście udana.

travellin’ man

PKP około 6ha (nie mierzymy czasu w hektarach), spotkałem jak zwykle kilka osób, bardzo rozmownego, miłego i szczerego pana, w przedziale też się ktoś nawinął. Miało byc w tym poście jeszcze fotostory, ale nie zdążyłem będzie później. Po przybyciu na miejsce tymczasowego zameldowania, standardowe przywitanie (ładny zapach, śledź z muszli nie z muszi, i w ogóle pięknie). Do poduszki Shaolin Temple końcówka, bo przed wyjazdem nie dałem rady (nie Shoalin Temple z 1982 z Jetem Li, tylko Shaolin Temple z 1976 z Davidem Changiem, Alexandrem Fu Shengiem i nawet z 4rema (w sumie trzema bo jeden z nich tylko w roli epizodycznej) z 5 Venomów- Shaw Bros. Rulz.

Dziś jeszcze lekki travell do BG w trakcie której funkcjonariusz ŻW siedzący w pojeździe MO, zabrał mi dowód za nie używanie zebry, spisując moje dane wyhaczył jeszcze jednego antyzebrowicza (antyżebrowskiego?) i też spisał, a potem powiedział dziś panowie tylko upomnienie – to po chuj to było – chyba że na ilość dzis miał rozkaz jechać.

Dostałem tez dziś filmy, do użytku na iwencie.

Kawałek z tytułu postu – bo lubię.

I’m Leaviiiiiiiiiin.