Zapuszkowane marzenia (Berlinale Tag 4)

Canned Dreams

The Venue – MGB – Kino, nie należy do największych, MGB pełni na co dzień trochą inną funkcję. Krzeszła chociaż składane, to bardzo wygodne.

The Movie – świetny, mocny dokument, znakomicie sfotografowany. Połączenie historii życiowy naszych bohaterów z tym co robią na co dzień aby jedzonko trafiło do puszki okazało się genialnym pomysłem. Film pochłonął 4 lata  z życia reżyserki, co wyraźnie widać na ekranie. Wołowina z Polski.


Ta ostatnia niedziela (Berlinale Tag 3)

Barbara

The Venue – Friedrichstadt Palast, przez dwa dni nic się tam nie zmieniło. Otwierają o 9tej, a około 8:30 przed wejściem kampują już ludzie.

The movie – Berlińska szkoła nie zawodzi, surowe, bardzo realistyczne przedstawienie rzeczywistości, świetna gra aktorska sprawia, że oglądać się chce do końca. Świetny. Mała skala pozwoliła na prawie idealne odtworzenie realiów i elementów otoczenia.

Patatje Oorlog a.k.a Taking Chanches

The Venue – Haus Der Kulturen der Welt, duży obiekt, dużo dzieci. Shuttle bus do Potsdamer Platz – dobra rzecz.

Holenderski film familijny, pogodny, zabawny nadaje się też dla dorosłych.

For Ellen

The movie – P. Dano najprawdopodobniej schudł do tej roli, mimo że jest go mniej, to w filmie a szczególnie w pierwszej jego części jest go bardzo dużo. Kino jednego aktora, na szczęście w drugiej częsci filmu pojawiaja się też inni . Bardzo emocjonalne kino.

Escuela Normal

The Venue – W Berlińskim Cinemaxxie czuje się bardzo dobrze, przeszkadzają tylko zapachy z restauracji.

The movie – jeden z niewielu dokumentów na jaki zdecydowałem się podczas Berlinale. Normalna argentyńska szkoła w kraju gdzie wszyscy piją mate.

Dollhouse

The Venue – Cubix Kino 8, chyba najwieksza sala jaką ma Cinestar w Berlinie?

The movie – irlandzkie kino, filmowane na suburbiach Dublina. Zdradzę tylko, że rodzice nie byli zadowoleni po powrocie do mieszkania.

Berlinale Day 2

Mój dzień drugi.

Extremly loud and incredibly….

The Venue – Friedrichstadt Palast imponuje rozmiarem, trochę gorzej z miejscami siedzącymi i przestrzenią na nogi widza, w końcu jednak gdzies musieli pomieścić te 1750 foteli.

The movie – Film zbudowany wokół wydarzeń z 9/11, ale były one tylko przyczyną tego co dzieje się w filmie/książce. Gra aktorska super, psychika głównego bohatera została bardzo dobrze rozłożona na mniejsze elementy, które są mniej lub bardziej dostrzegalne. Niestety można zauważyć (szczególnie pod koniec filmu), że producenci chcieli zrobić smutny film o 9/11. Wyszło jednak trochę inaczej, bo w finale dostajemy pogodne zakończenie całej historii, które próbowano stłumić i przerobić na smutniejsze niż faktycznie uzyskane, posługując się “wyciskającą łzy” muzyką.

Beyond the hill

The Venue – Cubix jest duży i nowy ;]

The movie – W okolicach filmowego wzgórza niewiele się dzieje, kozy jedzą trawę, słońce świeci. Czasem jacyś nomadzi przejdą… Zawsze można też pogadać dla zabicia czasu, którego jest mnóstwo. Film niczym oprócz kilku fajnych kadrów nie zachwycił.

Mommy is coming

The Venue – Coloseum należy do starszych kin,  a takie lubię bo zarażają klimatem.

The movie – Wolna interpretacja scenariusza porno przez nowojorską undergroundową reżyserkę, może trochę odbiegać od tego co umieszczono w opisie filmu na stronie festiwalu.  Jeśli nie przeszkadza ci lesbijskie hc-porno, gdzie min.: finger- fist- dildo- palm- oraz mother- fucking i długie ujęcia wagin ze zbliżeniami kamery, to nie wyjdziesz z kina i będziesz nawet potrafił się śmiać z żartów jakie umieszczono w scenariuszu.

Berlinale Day 1

Dzień pierwszy święta filmu w stolicy Niemiec ( tak na prawdę to dzień drugi, ale dla mnie był pierwszym).

Ale po kolei.

Bilety – sprzedaż online działa, ale pula biletów przeznaczonych do sprzedaży w internecie jest zbyt mała. Prowadzi to do tego, że wszystkie bilety rozchodzą się w 3 minuty, a co dzień o 10tej rano strona jest przeładowana. Więc zakupienie przez internet biletów na seanse Berlinale wymaga szybkich ruchów i kilku dodatowych trików. Jeśli chcemy kupić tylko jeden lub dwa bilety na jeden seans w sprzedaży online, to jeszcze pół biedy. Schody zaczynają się gdy jesteśmy zainteresowani kilkoma tytułami danego dnia. Zanim skończymy rezerwować pierwszy bilet, pozostałe z pewnością się rozjedą i czeka nas wyprawa do kasy festiwalowej, gdzie nie wiadomo  co nas czeka jeśli chodzi o dostępność biletów.

Kasy festiwalowe – mamy do dyspozycji 3 im bliżej centrum tym kolejki dłuższe.

My first Berlinale movie:

The Venue

Delphi Filmpalast do najmłodszych kin nie należy, ale chwała mu za to. Długa w nieskończoność sala i wklęsły ekran 16:9 tworzą niesamowity klimat. Trochę niewygodne jest to, że widzowie wpuszczani są na seans dopiero punktualnie o godzinie projekcji (są oczywiście wyjątki od tej reguły, ale o tym później). Delphi FP ma chyba najwygodniejsze fotele kinowe w jakich do tej pory siedziałem.

The movie

Bestiare, to film dla publiczności i może nawet o publiczności. Około 80 minut prawie bezdialogowego filmu, mogłoby wydawać się nudne i nieinteresujące, jednakże film zaskakuje pozytywnie swoją oglądalnością. Film klasyfikowany jako dokument, ale po tym co powiedział reżyser po filmie, na temat udźwiękowienia to skłaniałbym się raczej w stronę mockumentary.