Szybcy i nieżywi

okazało się, że na hiszpańskim wydawnictwie, z siedmioma epizodami Zielonego szerszenia, odcinki nie są wcale po kolei, czyli mamy na przykład 10,11, 25 i 26; z tego całego bałaganu zostało mi jeszcze tylko 3…

Poza tym to ostatki Cinemax, który chyba w niedziele ostatni dzień.

D&R

BB

QUD

I zapomniałem,  ale przypomniałem sobie:

FPLNT

Advertisements

Green Hornet

GH

Obejrzałem pierwsze dwa odcinki zielonego szerszenia, nawet nie najgorzej jak na lata 60te, trochę humoru, trochę mordobicia, no i oczywiście Bruce Lee w masce Kato, którą potem założył Gordon Liu i cały obłęd 88. Ciekawe co by było, gdyby B.L. zagrał zamiast D. Carradine (już niestety Ś.P.) w serialu Kung-fu

The Green Hornet 2

Be water…

Pierwszy odcinek, amerykańskiego Zatoichi z przedmieścia, czyli pan Longstreet uczący się Jeet Kun Do od samego mistrza, który mówi do niego tak. Do tego jeszcze dwa epizody skreczującej animacji – da sie oglądać, ale nie powala.

Telewizyjnie Hamprej Bogacz, z cameo Lee Marvina:

caine

Dodatkowo jeszcze Spirit, który chyba raczej bezduszny jest jak dla mnie…

spiritus