Quadruple season final

Fox próbuje zwabić widzów za pomocą umieszczenia w serialu śpiewających i tańczących bohaterów, będących członkami szkolnego chóru – taki trochę neo-Grease z elementami programu typu idol i filmów z serii Step Up (chyba można mówić już o serii). Gdyby Glee wyszło od tego i poszło w kierunku znacznie innym zrobiłoby się ciekawie. Niestety wachlarz postaci z panią trenerką cheerleaderek na czele poszedł w kierunku playback-singin-plastic-american-idol. Po trzech odcinkach postanowiłem zakończyć przygodę z serialem.

HBO natomiast wpadło na pomysł, żeby zrobić serial o miłości, krwi oraz wampirach, i pojechać trochę na fejmie (od eng. Fame) sagi, której kolejna cześć niedawno leciała w kinach. Co prawda całość bazuje na The Southern Vampire Mysteries, ale chyba nie tylko tekstowa wersja, na której “oparto” historię była jedynym katalizatorem rozpoczęcia prac nad serialem. W True Blood roi się nie tylko od wampirów, ale pełno jest też innych  nieludzkich stworzeń. Główna bohaterka inteligencją momentami też nie grzeszy, a krew leje się czasem wiadrami. Na szczęście nie mamy tu armii kolesi z domalowanymi kaloryferami i niedopiętymi koszulami. Mamy natomiast mało inteligentne, pełne przemocy, coitus (a to już następny serial wjeżdża) i krwi elementy kina klasy B, nie wiem czy to tylko Vampireploitation (bo pełno tam też innych stworzeń), ale określenia exploitation można użyć śmiało. Po finale trzeciego sezonu czekam na początek czwartego.

Big Bang Theory i finał drugiej serii – całkiem ciekawie się to ogląda (choć kiedyś coś tam na TVN7, ale nie w całości). Jeśli chodzi o tytuł to niby teoria wielkiego wybuchu, tylko jak się ma tytuł  np. do amerykańskiego określenia gang bangers ? (tak na prawdę to w tym momencie skończyłem już oglądać trzecią serię i czekam na początek czwartej, która nadejdzie 10 dni po premierze pierwszego odcinka kolejnego sezonu Gossip Girl – tylko, że ja nie oglądam Gossip Girl, ale wiem kto ogląda – BAzingA).

Tim Roth w finale drugiej porcji Lie to me* – zaczynam co raz bardziej lubić jego córkę (tzn. córke  Lightamana, luv).

Czwartym finałem okazuję się być ostatni odcinek pierwszej serii Psych, gdzie główny bohater posiada co najmniej jedną wspólną cechę z Sheldonem Cooperem. Drugi główny bohater w polskich realiach byłby przedstawicielem farmaceutycznym, jeździłby tym samym czym jeździ (a może nawet czymś lepszym niż Yaris – choć nie wiem czym jeździ w 5tym sezonie)…

[you’re wasting your chars Mr, writer… ]

W każdym bądź razie Psych też da się oglądać – taki Monk bez fobii, z elementami Columbo i CSI, do tego trochę Jake and the Fatman‘a.

à propos CSI (jedynego i oryginalnego CSI: LV), nowy sezon też startuje 10 dni po…

Wszytko to poprzeplatane jeszcze Comedy Central z satelity gdzie How I met your mother.

sezon 8my

Poniedziałkowa katorga CSI:LV, juz 8my sizon; panowie oraz panie zajmujący się serialem podłapali mistrzowski chwyt QT z piątego sizonu i stosują pod koniec każdego następnego, powtarzalność  powtarzalność powtarzalność powtarzalność nie zawsze jest jest jest jest jest wskazana i pożądana. Do tego ma potem jeszcze zginąć W, a potem jeszcze odchodzi G.G. Jak odejdzie to chyba przestanę już następne  epizody oglądać.

Szykuje nam się 9ta dystrybucja ubuntu, warto czekać, a potem zaprzyjaźnić się z nim na dłużej – o tak .

w taki dzień piękny dzień marzę, żeby… jak w tym kawałku…

Jutro prawdopodobnie przelew, którego kwotę całkowicie już rozplanowałem…

Posiedziałem ostatnio w Feli  z suszarką do włosów i suszyłem, ale nie zęby tylko testowałem rozciągliwość uszczelki i jej praktyczne zastosowanie.

I jeszcze wczorajszy film :

justburiedposter

Mało pełnometrażowych, bo ostatnio serial cisnę, ale już nie długo…

Dziś nowy odcinek South Parku.

WZW

Blach zginanie, numerków przepisywanie, kopert wyjmowanie wkładanie, kserowanie, w wolnych chwilach czytanie – czyli nabijamy doświadzczenie niczym w grach RPG. Wiadomo zanim masz jeden z największych poziomów na mapie, muszisz najpierw mieć mniejszy.

Od wczoraj CSI :LV katowanie, South Park już wyeksploatowałem na maksa, teraz tylko co środę nowe odcinki. Z CSI obejrzę co mam, i może potem Miami VICE od początku ? (choć niby miał być GETSMART).