Robert A. spoko gościem był

Robert A*ldrich spoko gościem był, robił spoko filmy, takie jak na przykład ten.  Zekranizował też Lot Feniksa, którego czołówka jest chyba jednym ze znaków firmowych jego filmów. Jak zawsze klimat oddający nastrój chwili, za pomocą muzyki lub też innych środków. Uwielbiam gościa. Ciekawe jak wygląda remake Flight of the Phoenix z Dr. Housem w obsadzie? Na pewno większy budżet był, i więcej CGI. Może się skuszę…

Berlinie nadchodzę (?) lecz zanim nadejdę to sobie ciebie obejrzę, jeszcze nie nowa berlińska szkoła, ale już miejsce akcji: Berlin. Herr Lehman a.k.a. Berlin Blues, w którym to filmie w jednej scenie Ch. Ul*men, Ch. Walt*z i D.Buc*k.

Tak w ogóle wszystko zaczęło się w piątek od Get Him to The Greek, który rozpoczyna się teledyskiem, African Child, scena porodu mnie zabiła, jak również mindfuckin*g [You’ve ever been mindfuc*ked before?(..)- I hope your wearing a condom cause i got a dirty mind!] i P.Diddy oraz parę innych scen.

This slideshow requires JavaScript.

 

 

Brave Archer i jego Ziomki

San Diu Hap Lui a.k.a. Brave Archer 4 a.k.a. Brave Archer and his mate – czwarta część trylogi[sic], a dokładnie ekranizacji trylogii. Wszystko byłoby troche łatwiejsze gdyby aktorzy nie zamieniali się postaciami w poszczególnych częściach. Teraz w postać graną od początku przez Fu sheng’a wciela się Philip Kwok a.k.a. Gwok Jan Fung a.k.a. Philip Kuo Chui, a Alexander Fu Sheng gra teraz syna brata Philip’a Kwoka z poprzednich częsci, który na skutek śmierci ojca staje się synem Kwoka, czyli nie patrząc swoim synem. Ciekawe co by było gdyby na taki zabieg skusili się w ojcu chrzestnym . I znowu mamy Venomy w filmie (chyba tylko 3ech ale nie jestem pewien, bo być może jakiś grał drzewo, albo szybko zabitego żołnierza), na koniec oczywiście super kung-fu flying action Venom style.

Jeszcze wczoraj mi siadło Männerpesion, a po polsku ten tytuł to oczywiście brzmi : Tak mi ciebie brak – jakby ktos wątpił we wspaniałe tłumaczenia na polski język obcych tytułów filmowych. Wszystko fajnie gdyby nie jeden za amerykański na niemieckie fimy  element. Moja faworytka z obsady to Marie Bäumer .