Stories we tell

stories-we-tell-poster02

A story has as many versions as the number of people that it is told by. In her documentary-project Sarah Polley touches the relativity of storytelling using  her mom’s  life’s-story. This film is not another simple nostalgic docu-bio-pic, it’s a riveting, deep , thrilling and touching documentary that will grab your attention until the last second.

An original element of the film  is  implementing reenactments  that are (probably) mixed with the original footage from the family archive – they are a bit distracting/confusing. I guess it also could be the way of trying to show Sarah’s version of the story.

Without hesitation – one of the best films from this year’s Two Riversides Festival’s lineup.

Advertisements

Borgman

 

This is a really unique and well made film that will make you think during the screening, but not  in a confusing-distracting-from-the-plot way.

Camiel Borgman was  living in a forest dugout together with his pals (they had their own dugouts), until they got chased away  by a local priest and his die-hard mates. This is the start of a crazy, full of nasty humor, surreal and brutal story. The movie lets you freely interpret what’s really happening in the story (that was actually the creators plan to make a suggestive film) and still stays quite easily assimilable for the viewer.  Dutch cinema at it’s finest.

BORGMAN_poster

Muerto y ser feliz

The film started really promising. Nice opening scenes (that introduced us to the main characters and their situations) and the use of a’la french-new-wave-godard narration signalized that we can expect more positive from the film and be more feliz after watching it. Unfortunately the narration has been implemented in (almost) every scene and the story unfolded in a very static way, what made my excitement trigerred at the start of the film muerto.

4,5 / 10.

El_muerto_y_ser_feliz-812198705-large

The Pervert’s Guide (to galaxy?)

This is a cool concept of a “guide” film,
assuming  you don’t get annoyed with foreign accents
and you’re strong enough to watch it for at least 2 hrs.
I personally prefer the guide to ideology, it’s more entertaining, dynamic and humorous than the first one, looks like they changed the formula a bit after the first one. The guide to ideology uses recent events as examples, which can make the film  more attractive for non-nerdy-geeky-viewers.

 

 

 

15:1

Flying_Blind-414460460-large

The full length feature debut of  K. Klimkiewicz is a well made drama-thriller. The plot is settled in post 9/11 England and involves air defense industry, a young Arab and a single (horny) drone designer. Is this constellation self a threat to the national security? A great move was not revealing the whole background of Kahil, so we are not really sure what his motives really are. By the end of the film the audience is left at least with one unanswered question:  Is Kahil  one of the 15 innocent collateral damage victims, or the real enemy?

Day 8 – Submarino – historia dobrze opowiedziana

Czy na przyszłej edycji festiwalu Dwa Brzegi będzie specjalne pasmo filmów skandynawskich? Być może, bo pochodzących ze Skandynawii produkcji na festiwalu było dużo, choć będąc dokładnym można powiedzieć, że już na tej edycji mieliśmy do czynienia z oddzielnym blokiem filmów z krainy wikingów. Mowa oczywiście o retrospektywie C. T. Dreyera. Trzeba więc bardziej sprecyzować pytanie: Czy na przyszłej edycji festiwalu będzie specjalne pasmo poświęcone nowemu kinu skandynawskiemu? Być może, bo w miarę świeżych filmów skandynawskich na czwartej edycji Dwóch Brzegów było kilka, wśród nich znalazło się też znakomite Submarino. Zimna, twarda i opowiedziana z boleśnie porażającym realizmem, historia dwóch braci, którzy mieli, delikatnie mówiąc, niewesołe dzieciństwo. Jak to w przypadku istot ludzkich bywa, wydarzenia z dzieciństwa potrafią odcisnąć swoje piętno na pozostałym okresie życia człowieka. Bardzo mocny film przekazujący wiele brutalnych prawd o życiu. Po prostu bardzo dobrze opowiedziana historia.

Ostatni dla mnie film festiwalu: When You’re Strange, jest historią The Doors (według tłumaczenia tytułu jakie popełnił dystrybutor, historią nieopowiedzianą). Historią, która jest opowiedziana za pomocą niepublikowanych dotąd, odnalezionych w czeluściach przeróżnych archiwów, materiałów audiowizualnych. Ulubionym fragmentem dla mnie jest wywiad z zespołem kiedy każdy z członków grupy podchodzi do kamery i odpowiada na pytania: Jak się nazywasz? Jaki jest twój zawód? Zgadnijcie co powiedział Jim Morrison. Niestety takich sympatycznych materiałów już w dalszej części When You’re Strange nie odnajdziemy. Po filmie pozostało mi postawić sobie tylko jedno pytanie, czyj jest ten film? Czy to film The Doorsów, a ktoś to tylko poskładał i zmontował w całość, dokładając narracje w wykonaniu J. D*eepa ? Czy może jest to faktycznie film  Toma DiCil*lo. Bo jeśli masz gotowy materiał to film przecież robi się sam?

This slideshow requires JavaScript.

Day 7 – Pod kloszem autobiograficznego surrealizmu

Co mają wspólnego ze sobą Jonas Meka*s, manga, której tematem jest żona rysownika, oraz Kazimierz Dolny ? Otóż łączy je osoba Tsubo*ty Yushif*umiego będącego autorem premierowo pokazywanego na Dwóch Brzegach filmu Miyoko (Miyoko Asagaya kibun). Zainspirowany już na studiach autobiograficzną poniekąd twórczością pochodzącego z Litwy reżysera, Yushifum*i po ciężkich poszukiwaniach odpowiedniego materiału na swój film trafia wreszcie na Miyoko i autora komiksów Shinichiego Ab*e. Niedokładnym i niepoprawnym byłoby stwierdzenie, że Miyoko Asagaya kibun to tylko kolejna  ekranizacja japońskiego komiksu. Autor filmu ukazuje także kulisy i okoliczności powstawania mangi. Shinichi Abe całymi dniami i nocami ślęczał nad kartką i rysował sceny z życia swojej żony, a co za tym idzie sceny także  z życia własnego. Fabularna filmowa wersja Miyoko jest nie tylko zwykłym odwzorowaniem samej mangi ale także próbą pokazania widzowi tego czego w drukowanej wersji komiksu na pierwszy rzut oka nie widać. Chociaż materiału starczyłoby na film o długości dorównującej najdłuższym filmom Mek*asa, to Yus*hifumi postanowił zamknąć się w około 90 minutach. Czy wystarczyło to aby dokładnie pokazać wszystko to, co miało związek z powstawaniem komiksu oraz z tym co odgrywało się wewnątrz duszy i umysłu rysownika? Na pewno otrzymaliśmy tego ogólny zarys. Zarys, w którym możemy zobaczyć kilka surrealistycznych scen i zarys, który jest zmontowany w taki sposób, że ma się wrażenie jakby przeskakiwało się wzrokiem po planszach komiksu lub ich fragmentach.

cdn…

Ciąg dalszy następuje…

Chantrapas,  przezabawny, sympatyczny i miejscami ironiczny obraz, o tym jak robić własne filmy bez cudzej ingerencji. Jeśli chcesz zrobić film w Gruzji na przełomie lat 50tych i 60tych to swoje łapska w twoim filmie na pewno maczać będzie chciała cenzura, i będą próbować znaleźć kogoś z doświadczeniem do wykonania montażu filmu. Jeżeli wyjedziesz i spróbujesz szczęścia we Francji, to po skończonych zdjęciach, któryś z producentów z chęcią zajmie się montażem, by z twojego niezależnego filmu zrobić prawdziwy hit za pomocą kilku cięć taśmy. Lecz nie tylko to czeka wewnątrz Chantrapas, zarówno gruzińska jak i francuska część filmu jest pełna przezabawnych, prześmiewczych wręcz scen, z których każda może być oddzielnym znakomitym komediowym skeczem. Autobiograficzna reżyserska nuta oraz flashbacki z przeszłości dodają tylko uroku całemu filmowi. No i ta Syrenka na koniec (pozdrowienia od (czarnoskórej) Arielki hihihi).

Koty to przerażające  i mordercze bestie, samoloty są małe i raz na jakiś czas spadają na trawnik podwórka, nieduże żółte kwiatki to zombi, a bardzo jasne światło to cip*a. Kiedy wyrośnie ci kieł, jesteś gotowym, by móc uczyć się prowadzić samochód, gdy twój kieł już ci wypadnie możesz wreszcie opuścić rodzinny dom. Jeśli tego mało, to niebawem mama urodzi dwójkę rodzeństwa i psa. Tak wygląda fragment rzeczywistości trójki rodzeństwa wychowywanego “pod kloszem” z dala od wszelkiego wpływu z zewnątrz (z wyjątkiem wcześniej wymienionych samolotów). Trzeba przyznać, że wyczyny i zasady postępowania filmowej rodziny z Kła są nietypowe, dewiacyjne a momentami wręcz perwersyjne. Giorgos La*nthimos, za pomocą satyrycznych, groteskowych i brutalnych scen chciał pokazać jak małą jest granica między uporządkowaniem i zasadami, a totalnym chaosem. Przyznać trzeba, że zrobił to w bardzo nietypowy, oryginalny i trudny do przyswojenia przez niektórych sposób. Dwie rzeczy zarówno w filmie jak i w rzeczywistości pozostają niezmienne. Po pierwsze nie da się nikogo uchronić od wpływów z zewnątrz i zawsze znajdzie się jakaś luka, którą rzeczywistość wedrze się pod wcześniej wymieniony “klosz”. Po drugie wszystkie dzieci chcą być wcześniej dorosłe i w pełni dojrzałe, w filmie zamiast wcześniej malować się, pić, palić oraz uprawiać seks, starsza córka znajduje sposób na wcześniejsze pozbycie się swojego kła (ooops, spoiler).

This slideshow requires JavaScript.

Miyoko Asagaya kibun