The Green Inferno (2013/2015)

This is actually well done,

it has some new elements that the old cannibal movies did not have,

it also has some classic screenwriter / director moves.

The crash reminded me of the plane scene from the movie ‘Alive’ (1993), Green Inferno has some upgrades added to it.

 

IMO it plays a bit better than ‘Aftershock’

 

the-green-inferno-poster1

Advertisements

Netflix (semi-) original series

House of Cards wit K.Spacey seemed a bit to cartoon-ish for me, the weakest Netflix series I got to watch  this year (haven’t seen all the shows though).

The (Netflix) show that everybody has been waiting for this year –  Arrested development – fulfilled  the expectations, the idea of jumping back and forth on a limited timeline is quite good, however you could feel something missing in the last 3 episodes (especially if you had watched the whole 4th season as a 15-bill ).

The are not many women-in-prison-genre TV showsOrange is the new Black made it to the top 3 list of this kind. Created By Jenji Kohan, who was responsible also for Weeds; sometimes you can have the impression of getting a Weeds -like vibe while watching the show (which is not bad at all).

If you don’t wanna miss the best man to werewolf transformation in a TV show you definitely must check Hemlock Grove.  The pace of the show grows a bit slowly – but it is the charm of it.

The impossible aftershock

The gory and a bit trashy Aftershock is a middle budget entertaining movie, the scenes had been shot with a small scale (like in S.Fuller’s The big Red One for instance), what helped to avoid to many CGI.

The Impossible on the other hand is a serious film that recreates the events from 2004 when a tsunami hit Thailand. Large scale disaster and disaster aftermath shots are really impressive.

 

Part 3

Bardzo rzadko triquel utrzymuje poziom poprzednich częsci danej trylogii, a jeszcze rzadziej  przebija swoją jakością poprzednie części.

W przypadko REC3, mamy do czynienia ze powiewiem świeżości ze strony serii, (według mnie) mało obiecującej po drugiej częsci. Jednak udało się zrobić, coś czego nikt nie oczekiwał. Film jest teraz bardziej kolorowy, kręcony już nie cały czas z ręki (co pradwa część filmu pozostaje wierna poprzednikom, jeżeli chodzi o ujęcia kręcone za pomocą “urządzeń przenośnych”). Dodano także kilka humorystycznych i kiczowatych  scen, co naprawdę rzuca nowe światło na cały sposób przedstawienia historii Tak na prawde nie miałem tyle zabawy oglądając poprzednie dwie części razem wzięte.  Świeży, zabawny, kiczowaty, obfitujący w graficzne, krwawe przedstawienia walk i roczłonkowywania “zarażonych” – tego właśnie brakowało mi w REC i REC2. Ciekawe co dostaniemy w REC4 ?

Trzeci Hostel w wykonaniu S.Spiegela, też nie zawodzi. Pomysł oczywiście nie jest nowy i nie zostaje prawie w żaden sposób odświeżony. Film da się obejrzeć od początku do końca, a jeśli jesteśmy wielbicielami B-klasowych slasherów to na pewno się nie rozczarujemy. The Hangover w wersji slasher.

This slideshow requires JavaScript.

 

FEJSBOOK WCHODZI DO KIN

Christopher Lloyd, Eli Roth, Richard Dreyfuss, Ving Rhames i cała kupa roznegliżowanych aktorek, letnia przerwa międzysemestralna, plaża, woda, słońce oraz banda krwiożerczych prehistorycznych ryb, które jakimś cudem przetrwały, a za sprawą cudu hollywood urządziły najciekawszą i największa grupową masakrę na plaży jaką widziałem ostatnio we współczesnym kinie. Jak powiedział Chu*ck the movie guy, nie ma bardzo z czym porównać tego filmu, przynajmniej nie znajdzie się ekwiwalent w skali 1:1.  Jeśli jesteś wielbicielem krwawego kina klasy B, które nie aspiruje do rangi głębokiego, refleksyjnego kina, dzięki któremu widz ma stać się lepszym (lub jak to mówią niektóre chamskie przyszywane mieszkanki niektórych miast – odchamić) – to na pewno spodoba ci się ten film. Nie jest odmóżdżający jak na przykład druga część filmu  na podstawie pewnego serialu o erotycznych przygodach kobiet w mieście. Krwawa uczta dla miłośników pełnokrwistego, przyrządzanego przez ostro-zębne ryby sushi z ludzi. Sushi w 3D.

Fcb wchodzi do kin, za sprawą D. Finchera i jego the social network.  Filmowo bardzo poprawny, wciąga, na tyle że czekamy co stanie się dalej. Rzekomo też niektóre fakty z filmu są niespójne z rzeczywistością jak profile narcystycznych użytkowników faceb*ooka z ich realnymi odpowiednikami. Co robią niedojrzali emocjonalnie studenci harwa*rdu, wymyślają sobie prace dla  siebie zamiast znaleźć  ją po ukończeniu uczelni. Czy można by było zrobić podobny film o najpopularniejszym polskim portalu społecznościowym ?

This slideshow requires JavaScript.

The basterds

Po prawie roku oczekiwań udało mi się zobaczyć kolejny film spod reki Q.T. Nie rozczarowałem się ani trochę. Na na drugie danie The Hangover ( bo w tego-tygodniowym repertuarze kina nie było nic lepszego). Szersza recenzja  I.B. niebawem.

melanie

hangover