How to be a super hero ?

This slideshow requires JavaScript.

Trzeci weekend tego roku

Między Pierwszym Krakowem, a drugim…

W niedzielę trzeciego weekendu roku, teraz mamy 4tą, naturalną koleją rzeczy i chronologicznie do dat produkcji filmów F.Langa, kolejny, ostatni już niemy, film tego pana. Żona pisze scenariusz a mąż go kręci, i ją pewnie też. Na księżycu są góry zrobione ze złota, więc trzeba tam polecieć. Super scena w stanie nieważkości, niezły patent na pokazanie tego, i to już w 1929tym. Potem rozbili obóz, i zostali tam razem, on i narzeczona jego najlepszego przyjaciela.

A oprócz cyklicznego seansu, to:

Manic, jeśli się nie mylę to chyba pierwszy film, w którym razem pojawiają się Z. Deschanel i J.G.H. Duży emocjonalny ładunek.  ” (…)and everything’s gonna be pizzas and blow jobs.”

Do tego argentyński Los Paranoicos, ze świetną sceną taneczną, i paroma jeszcze innymi świetnymi scenami. Jeszcze Ellen Page a.k.a. Small Newman jeżdżąca na wrotkach w derby. Dodajmy do tego jeszcze The Good Life – kolejny film z Z.D. (których mi już mało zostało). Był jeszcze dokument Withnail &Us oraz Gran Torino.

J.

Tak, podoba mi się amerykańska wersja koreańskiego filmu, a dokładniej amerykański film bazujący na koreańskim filmie (hipokryzjo dzień dobry? skądże znowu nawet hollywood potrafi sobie czasem poradzić, co perawda rzadko w takich sytuacjach jak ta, ale tym razem im sie udało.). Nawet straciłem dosyć pokaźną ilość roztworu soli, no cóż czasem nawet moja naiwność oglądacza potrafi dać o sobie znać ( i dobrze). Chłopaki nie płaczą, a  tylko dziewczyny mają uczucia (jedzie mi tu czołg?). Może po prostu potrzebowałem takiego wypłukania…