Boyhood

Every Richard Linklater film is better than the previous one, how will the next one be? Has he reached the peak with the movie that he worked 12 years on ?

boyhood-teaser-poster

Dialog-based-movie returns

TBC

 

 

before-midnight-3

Sobota – Poniedziałek

Czym by była niedziela bez F. Langa ? Kolejną zwykła niedzielą, ale po kolei…

Sobota zaczęła się od animacji M. Oshii’ego, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Lotnicy stacjonowali przez pewien czas gdzieś w Polsce, podejrzewam Warszawę bo czerwone tramwaje i jeszcze parę rzeczy wskazujących na to było (choć niekoniecznie to WWA). Trochę mi ten film przypominał Only angels have wings z Jean Arthur, ale tylko odrobinę. Druga w sobotniej kolejce była trzecia cześć trylogii Millenium, czyli Luftslottet som sprängdes, całkiem całkiem. Na koniec lipiec w październiku, czyli Im Juli z jak zawsze wiernym M. Bleibtreu. Bardzo fajne aktorki.

Niedziela zaczęła się od The Blue Gardenia, w której Nat King Cole przygrywał na kibordzie, a Anne Baxter odrobinę za dużo wypiła (był już podobny patent u F. Langa tylko, że nad morzem – co prawda duszenie to nie to samo co pogrzebacz w głowie, ale…). Potem już tylko Krótko i bezboleśnie zabił mnie Full time Killer.

Poniedziałek zakończyłem razem z NY I LUV U, choć bardziej przypadło mi do gustu Paris je t’aime. Najciekawsze story to epizod ze studniówką, historia z zielarką też fajna.

 

This slideshow requires JavaScript.

Tani wtorek / ugryź se cia*cho

Tanie wtorek  = tanie bilety, czyli kolejna podwójna wtorkowa prezentacja filmowa.  Najpierw polska produkcja z 2kilo10tego roku, jednoznacznie się kojarzący tytuł dla homosexualistów i kobiet, będący także zgrubieniem od rzeczownika oznaczającego jeden z wyrobów cukierniczych – Ciach*o.  Największe atuty tego wyrobu to, po pierwsze znakomite gościnne występy Pani Basi, i pana K. jako prokuratora gen. (alarm żeneral). Po drugie kilka fajnych i nawet śmiesznych scen, których nawet nie był w stanie spalić przebrany za G. Oldman’a z Leona zawodowca, kotek, po trzecie kilka dobrych kaskaderskich scen (mały błąd z numerem rej. na suce można wybaczyć, powinno być HP****** ). Natomiast nie podobało mnie się to, że widać było strasznie chamski product placement, trochę niektóre sceny kulały i były prawie udane zamiast być udanymi, trochę naśladowania ameryki momentami, to wszystko jednak nie sprawiło u mnie tego, że chciałem  zwymiotować lekko odmóżdżające ciacho.

Drugi w tzw. back to back double feature, był Daybreakers, i tak się zastanawiam czy Ozploitation nie powróciło do kin  z amerykańskim portfelem?