In Bruges

Poszedłem, zobaczyłem i nie ząłuję bo film, to na prawdę perełka. Dziwne tylko czemu w tym jednym mieście, w tym jednym kinie, był puszczany tylko ten jeden raz. Cytat seansu: w tej sali jest więcej osób niż teraz w pozostałych salach razem wziętych. to chyba tez o czyms świadczy?

Wrażenie  po filmie : Pooooozytywne, obsada genialna i wszystko inne też.

aż następnego dnia sięgnąłem po poprzedni film tego pana:

a że nie mam Channel 5, ani innych podobnych kanałów przez kabel, to też przez kabel ale trochę inaczej.

historia o krowie i wiatrach bardzo specyficzna.

szalony Detektyw

właśnie skończyłem to oglądać i jestem na prawdę pod wrażeniem, film wymiata pod każdym względem, pomysł, główny bohater, muzyka, fabuła, zwroty akcji…

i to jest właśnie jeden z takich filmów, po obejrzeniu którego pamięta się o nim dłużej niż tylko przez chwilę.

a tu jeszcze trailer:

Obejrzałem dziś jeszcze  Toshiro Mifune i Lee Marvin’a, czyli ulubionego samuraja Kurosawy i ulubionego żołnierza Aldricha w jednym filmie. Ciekawie się to oglądało, zakończenie też zaskakujące. Bardzo dobre kino:

trzeci jaki dziś wchłonąłem to czarny pas jones :

Jim Kelly w blaxploitation, czyli jeden z jego filmów po drugoplanowym ( a może i trzecio- ) udziale w wejściu smoka. Lekki polew, ale chyba jeden z tzw. must see movie.

to wszystko oczywiście jeszcze przed wyjzadem iroli do Brugii.

Wszystkie plakaty podlinkowane.