Piranha

Przed wersją trzy D, warto było zrobić małą retrospekcję, co by zobaczyć co już było, a czego jeszcze nie pokazali.

Część pierwsza, z udziałem D. Millera, który chyba miał dożywotni pewnego rodzaju pakt z R. Cormanem, ponieważ pojawia się prawie wszędzie tam gdzie produkuje R.C.  Jak można było się spodziewać w tego typu filmach kulminacyjną sceną jest moment kiedy to ludzie niszczą sprawce lub sprawców zła, lub też moment kiedy grupa napastników (lub jeden napastnik) napada na grupę ludzi. W tym filmie mamy do czynienia z  drugim wariantem, i tak o to banda krwiożerczych i mięsożerczych rzecz jasna piranii napada na dzieci na obozie – brawo za grupowa scenę.

Część druga wyreżyserowana po części przez późniejszego reżysera Tytanika, jednym z głównych bohaterów jest tu późniejszy odtwórca Franka w serialu Millenium. Tutaj już ryby jeszcze głosu nie mają, ale mają już skrzydła i używają ich kiedy tylko mogą, oczywiście długość lotu jest tutaj nieograniczona. Na koniec wielkie bum.

This slideshow requires JavaScript.

Smerfy 3D?

Tego akurat niedzielnego popołudnia postanowiłem nie siedzieć w domu, tylko wybrać się do sklepu po kartkę, a że ze sklepu do kina blisko, więc nie pozostało nic innego jak tam pójść. Ponieważ repertuar jest taki jaki jest w danym momencie, jedynym w miarę wesołym filmem do obejrzenia pozostał mi Avatar. W trakcie projekcji nie zasnąłem, wiec było lepiej niż na jednej z części “Władcy pierścieni”, na której miałem to okazję sobie podrzemać ( nie pamiętam, która to była część). Pomysł nawet nie najgorszy jak na owe czasy. Tylko czy poszedłbym na to, gdyby nie było wielkiego jak stodoła ekranu i okularów Dolby 3D ? Czy w ogóle ten film ma szanse w kinie domowym? Na pewno potrzebujesz w domu BluRay i wielki na całą ścianę telewizor, żeby móc się cieszyć ułamkiem tego co można zobaczyć w kinie. No chyba że masz sprzęt do 3D w domu, albo własne kino. Oczywiście nie możesz też bać się smerfów.