Frances + Camille

TBC

 

 

 

Advertisements

Raport z oblężonego miasta

Cosmopolis ma to co film Cronenberga mieć powinien. Ponure, surrealistyczne zdjęcia, niesamowicie wykadrowane ujęcia pokazujące brudny i szary świat takim jakim znamy go z pierwszych “kanadyjskich” filmów Davida C. Cieszę się, że w Cosmopolis powróciło to czego w kinie cronenbergowskim brakowało na przykład w Niebezpiecznej metodzie.

Obsada cieszy, obok sprawdzonych aktórow, postawiono tu na gwiazdę ekranizacji Zmierzchu – co okazało się wyborem jak najbardziej trafionym. Nie widziałem Bel Ami ale w Cosmopolis R.P. mimo  swojej wampirzej, u niektórych budzącej awersje, przeszłości, na prawdę pokazuje, że aktorem  być potrafi.

Nie wiem jak film Cronenberga ma się do samej noweli  Dona DeLillo, i jak inny byłby odbiór filmu przy znajomości literatury, na której bazował, ale na pewno mogę powiedzieć, że Cosmopolis trzyma poziom dobrej “ekranizacji”. Sama nowela/ krótka powieść, która jest według mnie najlepszą formą literacka nadającą sie do przeniesienia na ekran filmowy, dobrego filmu nie robi, trzeba jeszcze trochę talentu filmowców, żeby otrzymać film godny uwagi. Samuel Fullerpoiedział kiedyś: What makes a good story? – The Story, więc szkielet fabuły też jest bardzo istotny.

Day 2 – Kobiecość potwierdzona

Niedziela, dzień w którym zapełnił się namiot PGE.

Premierowo pokazane Copie conforme [polski (pod)tytuł Zapiski z Toskanii – wybrany ze względu na miejsce akcji: Toskania, Arezzo, Lucignano]. Film bardzo przyjemny w odbiorze, z przyzwoitymi zdjęciami en face, wielojęzycznymi dialogami i znakomitą grą pani Juliette B. – za co nie bez powodu została nagrodzona w Cannes. Bardzo miło było przejechać się Fordem po Toskanii, a potem pospacerować po Lucigniano. Mój ulubiony fragment filmu? Chyba jest to scena w winiarni, której to fragment (sceny nie winiarni) można zobaczyć w trailerze.  Czy lepsza od oryginału jest potwierdzona kopia, czy gra aktorska to tylko kopia rzeczywistości, czy Juliette B. skopiowała wiernie esencję kobiecości ? W tym przypadku odpowiedź brzmi: Juliette Binoche nawet kopiując pozostaje oryginałem nie do skopiowania.

Zanan-e bedun-e mardan, czyli Kobiety bez mężczyzn nie jest już filmem tak łatwym w odbiorze jak Zapiski z Toskanii, na pewno w znacznym stopniu przyczynia się do tego tematyka filmu. Bardzo przyjemne dla widza zdjęcia lasu i ogrodu pozwalają na chwilę odpocząć od ciężkiego klimatu filmu. Twórcom należy się pochwała za surrealistyczne wręcz wykorzystanie lasu i ogrodu.

This slideshow requires JavaScript.

Zanan-e bedun-e mardan

Winter Passing

Winter Passing z  ciekawa historią, i to chyba jeden z niewielu filmów gdzie pani Deschane*l, jest znacznie inna niż w znacznej części pozostałych swoich performansów, i dobrze, a ten pan o którym często myślałem, że grał Hellboy’a ( z w rzeczywistości nie grał) też ładnie zaśpiewał ten kawałek w swojej niepowtarzalnej “plan B” wersji . Szperacz Fox’a bardzo ładnie wyszperał ten scenariusz.

Film osobnika odpowiedzialnego za Białą wstążkę ( której jeszcze nie widziałem), trochę bardziej zaawansowany niż Funny Games,  oczywiście przecięcie tętnicy tak jak to ekipy karetek zwykły opisywać.

I porwane metro, tłumaczone na polski język bardzo różnie, zależnie od językowej mody.

film Abla o Marii Magdalenie i Jezusie z Forestem Withakerem

mary Ogładało się z zainteresowaniem,   mimo religijnego na pozór tematu filmu, który był sugerowany przez tytuł.

francuski short:

Obstawiałem na nieznajomość języka, którym się posługiwał głos reżysera przypięty do aktora, a to była szczotka do zębów (Spoiler) –  nie znam twórczości Jean Cocteau za bardzo.