TVP Kultura

W analogowej kablówce lokalnej włączyli nam trochę kultury [czyli tvp Kultura]. Już sie cięsze bo nawet Godard’a puszczają. Włączcie mi jeszcze TVP Sport.

Oprócz tego w publicznej podwójna prezentacja Grażyny, a w niej młode jak na obecne czasy Penelope Cruz i

Maribel Verdú (grające w czymś w rodzaju harlekina) +  sparaliżowany Javier Bardem w pierwszym pokazie.

w-strone-morza

be

Advertisements

Czarno widzę

Kolejna porcja czarnej eksploatacji, czyli czyste blaxploitation, część kolejna.

Najpierw Blackenstein, czarny Boris Karloff, który w kolorze był zielony. I kto powiedział, że exploitation nie było pionierskim kinem, Blackenstein to chyba jeden z pierwszych filmów o eksperymentach na kodzie DNA, co z tego, że zazdrosny asystent pomieszał trochę kod dna pacjenta, któremu urwała ręce i nogi mina w Wietnamie z jakimś obcym Dna ( i w ten sposób powstało tu monstrum doktora Steina), co z tego że wyciągał potem ze swoich ofiar wnętrzności nasz potwór, co z tego że kuracja doktora Stein’a działała prawie tak szybko, jak w jednej części filmu Star Trek, pigułka po której wyrastała nowa nerka (czy tam wątroba)…

Od zafascynowania się trailerem, do obejrzenia filmu w całości, zajęło trochę czasu –  Rudy Ray Moore znany niektórym jako Dolemite, teraz wcielił się w rolę  byłego policjanta, właściciela klubu disco, oraz głównego Dejota w tymże klubie, zwanego nie bez powodu oczywiście Disco Godfather’em. Wszystko utrzymane w stylu Human tornado, tylko że o poziom wyżej, co zawdzięczamy chyba zmianie reżysera. Oczywiście disco ojciec chrzestny jak na postacie grane przez R.R.M. przystało, nie zawodzi jeśli chodzi o specyficzną grę aktorską oraz swój oryginalny, rymowany niekiedy, leksykon. Can you dig it?

Potem jeszcze Susan Sarandon jako zakonnica i Kazik jako norrator, chór grecki, czyli kolejna wtorkowa podwójna prezentacja Grażyny.

Kocham kino, spalmy kilo

najpierw Sau Diu Ying Hung Chuen Chuk Chap, czyli Brave archer 2, lecz tam nikt jeszcze z łuku nie strzelał. Znowu 3 z 5 Venom’ów, tym razem zamiast Lu Feng’a pokazał się Sun Chien, choć Lu feng robił za Action director.

Potem zero 50, spalmy kilo czyli kocham kino i selekcja Grażyny, znowu oczywiście udana.