courtesy of FRS

Obejrzałem film z Lee Marvinem, w którym razem z Paulem N. przeganiali bydło i dali się przekręcić, nie przekręcając się  przy tym. Choć do końca finału historii nie znam bo książki – podstawy scenariusza – nie czytałem. Chciałem potem jeszcze na TCM obejrzeć film o cyganie rewolwerowcu, jednakże film okazał się być historią o koniu wierzchowcu, przy tym przeoczyłem zbiega z Alcatraz miedzy Pocket Money a Gipsy Colt. Dotarła do mnie wreszcie, dzięki uprzejmości FRS i G. płyta- nagroda, słucham, słucham i mimo trochę nowoczesnych brzmień się podoba. ENH trwa, a ja tkwię tu zamiast być tam, w tamtym roku powiedziałem, że w tym roku na całym będę ale brakowało środków i półśrodków, więc jeszcze mniej niż w zeszłym roku. Może w tym roku dwa brzegi choć na jednym brzegu ?

lee - paul

Be water…

Pierwszy odcinek, amerykańskiego Zatoichi z przedmieścia, czyli pan Longstreet uczący się Jeet Kun Do od samego mistrza, który mówi do niego tak. Do tego jeszcze dwa epizody skreczującej animacji – da sie oglądać, ale nie powala.

Telewizyjnie Hamprej Bogacz, z cameo Lee Marvina:

caine

Dodatkowo jeszcze Spirit, który chyba raczej bezduszny jest jak dla mnie…

spiritus

szalony Detektyw

właśnie skończyłem to oglądać i jestem na prawdę pod wrażeniem, film wymiata pod każdym względem, pomysł, główny bohater, muzyka, fabuła, zwroty akcji…

i to jest właśnie jeden z takich filmów, po obejrzeniu którego pamięta się o nim dłużej niż tylko przez chwilę.

a tu jeszcze trailer:

Obejrzałem dziś jeszcze  Toshiro Mifune i Lee Marvin’a, czyli ulubionego samuraja Kurosawy i ulubionego żołnierza Aldricha w jednym filmie. Ciekawie się to oglądało, zakończenie też zaskakujące. Bardzo dobre kino:

trzeci jaki dziś wchłonąłem to czarny pas jones :

Jim Kelly w blaxploitation, czyli jeden z jego filmów po drugoplanowym ( a może i trzecio- ) udziale w wejściu smoka. Lekki polew, ale chyba jeden z tzw. must see movie.

to wszystko oczywiście jeszcze przed wyjzadem iroli do Brugii.

Wszystkie plakaty podlinkowane.