Dyplomufka

jadę jadę trasą  lecę, na tyle obok kibla siedzę, dobrze, że nikt nie korzystał. w trakcie wysłałem 3 smsy do Irl, które nie doszły. Dojechałem wskoczyłem w krótki spodzień i na dyplomatorium. Myślałem, że to szybko będzie raz dwa, a tu ponad 1h. Z pod togi wystawały mi tylko buty i niebieskie skarpetki – tak do białych butów – innych czystych nie miałem muszę pranie zrobić. Pani dyrektor na szczęście pochwaliła mój ałtfit. Dyplomatorium, a na nim moja ulubiona dyplomówka ze swoim ulubionym według mnie plackiem (taki follow up). Potem jeszcze mnóstwo zdjęć, niestety głównego bohatera całego zamieszania nie było, a w sumie głównie dla niego przyszedłem szczerze powiedziawszy.

co by tu jeszcze… to chyba tyle o tej imperialistycznej dla niektórych uroczystości – oczywiście nie wszyscy się dali zwerbować- tylko nie wiem czy to tak na prawdę pochodzi z ameryki czy oni też  to od kogoś zerżnęli – coś mnie się wydaję że jednak tak.

Bohater ostatniej akcji powiedział mi o ciekawej akcji :)- trochę dżakasowa lub jak ktoś kiedyś powiedział : dżakersowa , hhh.  Jackie Chan robi wszystkie swoje stunty sam więć może ty też potrafisz, ale uważaj bo jeszcze coś złego stać sie może…

1972

Po świętowaniu trzeba wstać. Niestety nie mogłem, a chciałem , wbić wtedy do lokalu na pełnej, i stawiać wszystkim obecnym chlanie i jedzenie aż do rana, niestety jednak lajf yz brutal (już od dawna ja wiem to) i zamiast party 4 fre 4 ol, było każdy sobie, trochę tak głupio ale taki lajf (jak mawia detektyw rutkowski a inni powtarzają ). Przed dotarciem do lokalu co ma w nazwie ulicę, powstał pomysł wyjazdu,  w którym mogłem wziąć udział – i na wzięcie udziału się zgodziłem. Po świętowaniu trzeba wstać, a że wyjazd około 5tej rano to trzeba wstać 4:40. Prysznic potem podjeżdża Legenda, za kierownica Gomułki i jedziemy . Wesoła droga powrotna i wesoła droga do samego celu, którym było Monachium. Dzięki że sie zabrać mogłem i za wszystko pozostałe.

po powrocie film o skejtach:

Inkredibel Halk

zacznijmy od meczu, w którym wygrała drużyna która nie miała wygrać, lekki zawód, mienia zawód…

może nie potrafią grać w deszczu, ale tylko na śniegu, albo może mieli kaca ? wolałbym zobaczyć ich w finale z Niemcami…

Pokaz w kinie nawet ciekawy, no wiadomo komputerowo na końcu, ale niezłe w sumie.

Przyjeżdża do Opola jedna pani, a druga mająca jedna literę mniej trochę ostatnio frapuje…

co by tu jeszcze…? niedługo difens – zdjęcia już zrobione.

Ciekawe jak tam w Rzymie  było, mi skuzi ? ; P

a ostatnio z filmów to:

Pomecz

to już po meczu, Ogami Itto znowu pozamiatał, ale nie udało mu się…

jeszcze został jeden film o Panu Ogami Itto  ale to już amerykandzki rilis, jak wpadnie mi w ręce z chęcią sprawdzę.

a mecz, już myślałem że dogrywka będzie i Turcja zagra w finale z Rosją, która dziś wieczorem pokona Hiszpanię ;  p  a tu dżermany weszło…, może to i dobrze…

a teraz idę sobie zrobić zdjęcia, a to z tego powodu.

a jutro Edward z Timem, ciekawe co pokażą ?

15607

tak zgadza się oddałem dziś, hmmm trochę dziwnie bo tak na 100% to nie jestem pewien czy to nie jakas lipa może być, choć są pasaże w tym dokumencie z których jestem zadowolony.

o mały włos nie zapomniałbym o najważniejszym – czyli o dzisiejszym święcie…

ale na styk zdążyłem przed 23cia sie dodzwonić…

Auta sie tłuką to normalne, jedno pod warszawą, a drugie trochę dalej… na szczęście nikt nie ucierpiał…

szkoda, że trucizna usunęła wrdprsa, ale pewnie miała ku temu swoje powody..

Mam nadzieje, że nie będziesz jak Asterix albo Obelix w Rzymie ? No na pewno nie jak Idefix, może spotkasz jakiegoś Panoramixa z ziołami jego ?

No tak i ostatnie mecze super,

nie lubię jak Boniek włoskiego stylu gry ( wstawaj wstawaj chuju nie udawaj),

coś czuje, że Rosjanie mogą podbić Europę… i nie tylko za pomocą gazu..