Ulubiony sport…

Na obiad ryby razem z Rockiem Hudsonem, Paulą Prentiss i Howardem Hawksem. Potem podwieczorek raz G. A. Romero, studentami i bandą biegających, żywych umarłych. Kolacja z Wu Jingiem, który ma nowy kolor włosów, odcina ręcę i pryska na wszystko CGI-krwią.

Jeszcze przed snem kolejny odcinek Pitbulla, bo nie mam tv, więc mój TV to komputer. Dostałem z powrotem 1800tki, czyżby foch ?

Jutro poniedziałek, czyli dzień zaczynania wszystkiego od początku, zabierania się do pewnych rzeczy od nowa, zaczynania rzeczy nowych. Deadline za: 4. Teraz niczym Dugi Hałzer wyłączam mój pamiętnik i biorę się za coś innego.

Advertisements

zwęglony wurszt…

przez okno dolatuje zapach smażonego mięcha i darcie mordy, zwane też niekiedy śpiewaniem – studenty grille palą, więc wszytko jasne. Obejrzałem 5ty i 6ty epizod Pitbulla, a tam bolec robi za wtyczkę, Rozati zapisała sie do szkoły wizażu, Gebels nie czai za bardzo po angielsku, policjanci kupują na dworcu pasażerom kanapki i kole za swoje pieniądze i inne historie. Siedzę i męczę na deviancie ślubne. Przez telefon zostałem lekko zdisowany (chyba słusznie), a przez gg zostałem spropsowany (taki opisowy koncert życzeń). Deadline coraz bliżej, dokładnie za 15.

Powietrze i Styl

Przed snem trochę TV (bo jak nie mam to nie oglądam, a jak mam to oglądam). Jakaś powtórka YOZ’a na Eurosporcie, a w nim reportaż z Powietrza i stylu 2008 w Insbrucku. Zapragnąłem znowu być mistrzem snowboardu, albo chociaż w miarę normalnie jeździć. Tak w ogóle to chciałem obejrzeć posłańca śmierci z Bronsonem, ale co chwilę reklamy. Po drugiej przerwie zwątpiłem (w trakcie pierwszej jeść robiłem sobie) i znalazłem się na Eurosporcie (kup mi ntv i 52″). Przy okazji kontaktu z dawno niewidzianą telewizją zauważyłem że leci 3cia seria serialu o Goebbelsie i kolegach. Niestety w czwartki, więc nie wiadomo czy się załapie. Tu przychodzi z pomocą internet. Ukradnę (jakby powiedzieli ludzie z AGM) sobie parę odcinków. I tu was mam AGM, wcale nie ukradnę, bo iTVP udostępnia za free wszystkie odcinki, naturalnie jakiś tam czas po emisji.