Te przeprowadzki

Po pierwsze prawie symultaniczna przeprowadzka mieszkaniowa z duńska ekipą z opolskiego. Ja zamieniłem kamieniczny trueschool z klimatem, na  blokowy skandynawsko umeblowany przejściowy (nie przechodni, przejściowy bo na okres przejściowy) pokój, z niewielką kuchnią i niewielką łazienką, metraż mieszkania trochę większy od mojego poprzedniego pokoju, ale przynajmniej lepiej zadbane mieszkanko.

Po drugie przeprowadzka w zakładzie pracy, z piętra wyżej na piętro niżej, trochę oświetlenie daje po gałkach ocznych ale pewnie się mój ćwierćwieczny organizm przystosuje do nowo-zastałych warunków. Generalnie na plus.

Ciekawe jak tam na wyspie wam przeprowadzka poszła.

Niebawem nowości ze świata KFF, długich weekendów, zapracowanych Polaków na irlandzkiej ziemi, and many many more.

Stay Tuned

; )

Advertisements