Czarno widzę

Kolejna porcja czarnej eksploatacji, czyli czyste blaxploitation, część kolejna.

Najpierw Blackenstein, czarny Boris Karloff, który w kolorze był zielony. I kto powiedział, że exploitation nie było pionierskim kinem, Blackenstein to chyba jeden z pierwszych filmów o eksperymentach na kodzie DNA, co z tego, że zazdrosny asystent pomieszał trochę kod dna pacjenta, któremu urwała ręce i nogi mina w Wietnamie z jakimś obcym Dna ( i w ten sposób powstało tu monstrum doktora Steina), co z tego że wyciągał potem ze swoich ofiar wnętrzności nasz potwór, co z tego że kuracja doktora Stein’a działała prawie tak szybko, jak w jednej części filmu Star Trek, pigułka po której wyrastała nowa nerka (czy tam wątroba)…

Od zafascynowania się trailerem, do obejrzenia filmu w całości, zajęło trochę czasu –  Rudy Ray Moore znany niektórym jako Dolemite, teraz wcielił się w rolę  byłego policjanta, właściciela klubu disco, oraz głównego Dejota w tymże klubie, zwanego nie bez powodu oczywiście Disco Godfather’em. Wszystko utrzymane w stylu Human tornado, tylko że o poziom wyżej, co zawdzięczamy chyba zmianie reżysera. Oczywiście disco ojciec chrzestny jak na postacie grane przez R.R.M. przystało, nie zawodzi jeśli chodzi o specyficzną grę aktorską oraz swój oryginalny, rymowany niekiedy, leksykon. Can you dig it?

Potem jeszcze Susan Sarandon jako zakonnica i Kazik jako norrator, chór grecki, czyli kolejna wtorkowa podwójna prezentacja Grażyny.

Disco Ojciec Chrzestny

Rudy Ray Moore is :

Wpadło mnie dzisiaj w ręce kolejne dwie godziny grindhouse'owych trailerów na DVD (cześć już znana z filmów, a część tylko z plakatów), ujrzawszy R.R.M. w jednym zwiastunie, pomyślałem muszę zobaczyć, się zobaczy.

butelki zwrotne i super odkurzacz z followup’em

exploitation, blaxploitation, sexploitation, …wszystko to w tylko jednym filmie czyli w Dolemite. Rudy Ray Moore to dopiero wstawia dużo przydawek przed słowem maderfaker (akcentując przy tym to ostatnie słowo w sposób którego pozazdrościłby mu niejeden pimp), a wchodzące w kadry mikrofony nagłośnieniowców w niektórych scenach – po prostu coś pięknego.Ten film trzeba zobaczyć. Teraz tylko pozostaje mi obejrzeć jeszcze Dolemite the Human Tornado.

Dolemite vratne

Co jest lepsze uczyć w szkole czy pracować w skupie butelek, który niedługo zamienią na maszynę do flaszek?Ciekawe co było lepsze dla pana T.? Pozytywne zaskoczenie jeśli chodzi o ten film. Miał być smutny- tak przynajmniej powiedziała mi jedna Czeszka – ale taki znowu smutny bardzo to on nie był.

Co do odkurzaczy to powiem tylko tyle, że odkurzacz który się sam wypróżnia to skarb (nie skumasz tego followup’u więc się nie wysilaj, chyba że jesteś ową Panną, która niby pisze pracę o mnie …he he)