zakład

trochę publicznej TV,  dokument o S. Leone, który przechwyciłem, przechwytującym oprócz obrazu także wszelkie zakłócenia spowodowane pracą wentylatórów i CPU, tunerem w moim domowym zestarzałym PC.  Potem jeszcze film Bergmana na tym samym kanale.

dziś porobiłem zdjęcia moją nową komurkom zdjęcia w zakładzie i przed zakładem. Potem jeszcze ostatnie zdjęcie pojazdu przed zmianą opon i zdjęciem osłony. Zdjęcie wykonane przed sklepem sąsiadującym z komisem sam. Więc nie dziwi fakt, że jeden pan spytał się ile cenie. Zapakowałem zatem do pojazdu opony letnie  – jutro z rana zmiana i wyważymy zapas, czyli oponiarski wypas.

Kapnęło mi dziś finalnie trochę państwowego sosu, choć nieznaczny – ale przychód jest.

Advertisements

Chef’s Chocolate Salty Balls

dostałem odpowiedź  z KaCetu, kolo albo za bardzo się starał i mu nie wyszło z tekstem tego mejla, lub miał być to szyderczy email docelowo, w każdym bądź razie dla mnie wygląda to na typowy przykład braku profesjonalizmu, a może nawet i intelektu deficyt.

Zabawiłem się dziś w wielkiego brata i pooglądałem sobie radio, a dokładnie nie tylko reggae. W sumie ciekawie wyglądała tańczaca prezenterka i wszystkie inne rzeczy które można(było) tam zobaczyć. Generalnie to nie był  pierwszy oglądany przeze mnie lajf strimng ze studia jakiegoś radia, ale pierwszy z audycji której słucham i lubię – może dlatego mi sie tak podobało (a może za rzadko wychodzę z domu). Marika zabrała notatki i płyty i opuściła studio, ja wziąłem kosmetyki i czerwonego Z – meteora i poszedłem do garażu pielęgnować.

sezon na SP wciąż trwa