The Hateful Eight (2015) 70mm roadshow version

Booking  tickets for two 70mm roadshow version screenings  in one day was not a mistake. This has been / is the full cinematic experience.

If you have the opportunity to watch it from a 70mm film print , Do it!

I could write how good the movie is, but there are many, many reviews on the internet.

The only bad thing : In Europe that they don’t give you a nice paper program, as they do it in the US, but it is the only dislike I have.

Mr CINERAMA FRANCE – François Carrin,  the owner of the film projection equipment, gave a nice introduction, showed some film prints and a lens during the intermission, which was a nice addition to the event.

I will watch it few more times in a theatre, and I hope the 70mm copies will be still in circulation for some time.

Thank you Mr Tarantino for one of the best cinematic christmas days ever.

 

hateful_eight_ver3_xlg

Advertisements

65. Berlinale – 600 milas (2015), Prins (2015), Forbidden Room (2015)

600 Miles, Directed by Gabriel Ripstein

Very realistic, great action scenes, full of suspense and very well played end credits. G.Ripstein and T. Roth made it.

Prins, Directed by Sam de Jong 

Programmed in the Generation 14 plus section, but got also well accepted by the older (20+) audience. Here more from Sam De Jong, hope to see more from him soon.

The Forbidden Room, Directed by Guy Maddin

Guy Maddin Enjoys doing experiMENTAL projects currently, unfortunately not everyone in the audience enjoyed watching the over 2 hours long Forbidden Room.

Screen Shot 2015-02-12 at 9.02.11 PM

Lie to me*

Nareszcie powróciły niedziele z Fritzem Langiem, a to dlatego, że wreszcie uzupełniłem dziurę w jego filmografii i mogłem już spokojnie dooglądać Nibelungi. Cyklicznie teraz co niedzielę , jak kiedyś westerny na 2ce, film niemy.

Krymhilda zemściła się dysząc i sapiąc z zemsty, były nawet pierwsze elementy kina gore ( ; oraz niesamowite stunty, i jak  zawsze porażające swoim ogromem oraz realizmem i nakładem pracy dekoracje.

Zachęcony obecnością T. Rotha(which I am a huge fan of) zacząłem oglądać Lie To me* . Pilot jak na razie okazał się najlepszym odcinkiem z 6ciu, które już zdążyłem obejrzeć. Nie ma tu ociekających krwią wampirów, wypacykowanych super herosów, czy podstarzałych gospodyń domowych bądź też adwokatek na granicach anoreksji, a ogląda się nawet przyjemnie.  Oczywiście, niektóre odcinki po pilocie osiągają (zniżają się) do standardowego poziomu seriali amerykandzkich[sic!], ale na szczęście tylko epizodycznie, we fragmentach niektórych epizodów (jak na razie). Są jednostki które mówią, że gdyby T.R. dostał dechą w twarz to powstałby nam Dżud Loł (lub jak niektórzy mówią, potykając się językowo – Dżudi Loł – chyba dostaniesz za to ode mnie złote usta 3ki).

wiosna?

Pierwszy dzień wiosny, zazwyczaj się przebierają w szkołach, topią marzenę itp. Do tego chyba trzeba iść do przedszkola dzisiaj bo nigdzie indziej nie ma już prawie lekcji/zajęć. Przyszła wiosna, święta jeszcze idą. Przed świętami odwiedzamy przyjaciół, nawet Midżi odwiedza dawnych “przyjaciół” i składa im życzenia (thx 4 the kol).
Wczoraj chciałem napisać, ale pociąg, zmęczenie, jedzenie, tv i niespodziewanie zasnąłem. W PKP patrzyłem przez szybę łączącą przedział z korytarzem, prawie jak Tim Roth kiedy nagrywał swój pierwszy winyl na statku (tylko że ja słuchałem, a on grał). Coś podobnego do tego na co on patrzył też widziałem. Po pociągu spotkałem dawno niewidziany miły głos. Dawno niewidziany TV pokazał mi potem MINIMAX, Eurosort, Psport, dżona Rambo, a dziś rano Jackie Chana z dubbingiem i do tego jeszcze z lektorem (postera nie będzie tym razem). Teraz z dawno niewidzianych głośników DJ Format.