Pani Miniver i inni

mrs miniver Mrs. Miniver, czyli jak wspomniał ostatnio w wywiadzie Q.T., arcydzieło amerykańskiej propagandy według G*ebbelsa.  Dla mnie, podobnie jak  J*d S*ß, jest to kawał dobrego filmu (choć uwidaczniają się momentami postulaty partii w J.S. aż za bardzo).

lapt Każda rzecz spod ręki H. Miyazaki, którą widziałem to po prostu mistrzowski kawałek animacji. Mimo nieładnie brzmiącej po hiszpańsku jednej  z wersji tytułów, ogląda się to niesamowicie. Takich rzeczy nie robi teraz Pixar ( i chyba nigdy nie zrobi).

Ponieważ załączyłem sobie Cinem*x na jeden m-sc, to korzystam póki mogę, i oto jedne z pierwszych flicków tego miesiąca:

mcabe

everbd

Tornatore

Wczoraj jakaś poprawka instrukcji obsługi lampy błyskowej z RFNu, potem zasłużona nagroda. Nagrodą oczywiśćie film. Co z tego, że druga w nocy prawie. Obejrzało się Nieznajomą znajomego reżysera. Zapowiadało się średnio interesująco, nieco przewidywalnie nawet, ale już po kilkunastu minutach wcale tak nie było. Powiem nawet, że się nie zawiodłem, i jak zwykle to u pana T. bywa kilka oryginalnych pomysłów się pojawiło.