Powietrze i Styl

Przed snem trochę TV (bo jak nie mam to nie oglądam, a jak mam to oglądam). Jakaś powtórka YOZ’a na Eurosporcie, a w nim reportaż z Powietrza i stylu 2008 w Insbrucku. Zapragnąłem znowu być mistrzem snowboardu, albo chociaż w miarę normalnie jeździć. Tak w ogóle to chciałem obejrzeć posłańca śmierci z Bronsonem, ale co chwilę reklamy. Po drugiej przerwie zwątpiłem (w trakcie pierwszej jeść robiłem sobie) i znalazłem się na Eurosporcie (kup mi ntv i 52″). Przy okazji kontaktu z dawno niewidzianą telewizją zauważyłem że leci 3cia seria serialu o Goebbelsie i kolegach. Niestety w czwartki, więc nie wiadomo czy się załapie. Tu przychodzi z pomocą internet. Ukradnę (jakby powiedzieli ludzie z AGM) sobie parę odcinków. I tu was mam AGM, wcale nie ukradnę, bo iTVP udostępnia za free wszystkie odcinki, naturalnie jakiś tam czas po emisji.

wiosna?

Pierwszy dzień wiosny, zazwyczaj się przebierają w szkołach, topią marzenę itp. Do tego chyba trzeba iść do przedszkola dzisiaj bo nigdzie indziej nie ma już prawie lekcji/zajęć. Przyszła wiosna, święta jeszcze idą. Przed świętami odwiedzamy przyjaciół, nawet Midżi odwiedza dawnych “przyjaciół” i składa im życzenia (thx 4 the kol).
Wczoraj chciałem napisać, ale pociąg, zmęczenie, jedzenie, tv i niespodziewanie zasnąłem. W PKP patrzyłem przez szybę łączącą przedział z korytarzem, prawie jak Tim Roth kiedy nagrywał swój pierwszy winyl na statku (tylko że ja słuchałem, a on grał). Coś podobnego do tego na co on patrzył też widziałem. Po pociągu spotkałem dawno niewidziany miły głos. Dawno niewidziany TV pokazał mi potem MINIMAX, Eurosort, Psport, dżona Rambo, a dziś rano Jackie Chana z dubbingiem i do tego jeszcze z lektorem (postera nie będzie tym razem). Teraz z dawno niewidzianych głośników DJ Format.