Wholetrain

Dzięki różnicy w datach premiery kinowej, mamy juz na diwidi 9 niemieckie wydanie Wholetrain.

I ogląda się rewelacyjnie, no i te dodatki…

wholetrain

Motocykliści podróżujący niczym The Partridge Family autobusem, których zamieniono na żołnierzy w “remaku- przemaku” :

hhe2

zerżnąć i dołożyć

świetna czołówka, potem powtórzony pierwowzór, i trochę dołożyli – to dołożone nawet fajne.

Jednak mieszkańcy strefy wojskowych działań nie mogą równać się z jakością roli oryginalnego Pluto.

hhe1

W części drugiej motocykliści zamienili sie w amerykańskich żołnierzy.

hhe2

3 na 4tek

Nie ma to jak Anna Karina u Godard’a, do tego Dorociński u Wojtyszki i pan z Dużą  głową (Michael Berryman) u Crawena.

Obejrzałem (w ciągu dwóch dni) 4 odcinki rodziny Kuropatw , jak na lata 70te nie jest zły ten sitcom.

Niedziela

Kinji Fukasaku + Sonny Chiba – bardzo udane połączenie do tego diabeł walczący za chrześcijan.

Mimo obecności Kevina Krostnera nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że jestem w głupiej amerykańskiej komedii – to pewnie zasługa A.K. – każde jego pojawienie się w filmie stwarzało takie wrażenie, a że jest jedną z głównych postaci to całkiem zgłupiałem. Zakończenie potwierdza wszystko -Bodyguard ginie twardo w zimnej wodzie, a komediowy chłopaczek całuje się z nauczycielką. gdyby usunąć A.K. to całkiem niezły film by był, a tak to momentami bleee.

Chiller nie schłodziłby chyba Warki Strong, lepszy ostatni dom na lewo.