4:44

This slideshow requires JavaScript.

Anty

Nadrabiamy domowe zaległości małoekranowe.

Lars v T. w swoim psycho – erotycznym filmie o złej naturze, oraz Gomorra, która długo czekała na obejrzenie przeze mnie. Podczas tych filmów nudzić się nie da.

Tani wtorek / ugryź se cia*cho

Tanie wtorek  = tanie bilety, czyli kolejna podwójna wtorkowa prezentacja filmowa.  Najpierw polska produkcja z 2kilo10tego roku, jednoznacznie się kojarzący tytuł dla homosexualistów i kobiet, będący także zgrubieniem od rzeczownika oznaczającego jeden z wyrobów cukierniczych – Ciach*o.  Największe atuty tego wyrobu to, po pierwsze znakomite gościnne występy Pani Basi, i pana K. jako prokuratora gen. (alarm żeneral). Po drugie kilka fajnych i nawet śmiesznych scen, których nawet nie był w stanie spalić przebrany za G. Oldman’a z Leona zawodowca, kotek, po trzecie kilka dobrych kaskaderskich scen (mały błąd z numerem rej. na suce można wybaczyć, powinno być HP****** ). Natomiast nie podobało mnie się to, że widać było strasznie chamski product placement, trochę niektóre sceny kulały i były prawie udane zamiast być udanymi, trochę naśladowania ameryki momentami, to wszystko jednak nie sprawiło u mnie tego, że chciałem  zwymiotować lekko odmóżdżające ciacho.

Drugi w tzw. back to back double feature, był Daybreakers, i tak się zastanawiam czy Ozploitation nie powróciło do kin  z amerykańskim portfelem?