Autoreiji: Biyondo

a sequel to “outrage”, not bad, quite ordered so you won’t get lost in the plot’s twists to much. A modern yakuza flick, that will entertain the fans of the genre.

Cover-Outrage-Beyond

Advertisements

Wysokie loty…

Mam nadzieję, że fajnie się leciało w poniedziałek ( a może to wtorek był, już sam nie wiem, jutro spytam), mam nadzieję, że fajne się leciało dziś rano mimo rewizji na osobności, dobrze, że nie była zbytnio osobista. Zastanów się chłopaku gdzie chcesz mieszkać, bo jakby co to muszę wiedzieć odrobinę wcześniej.

Dziś drugi dzień kolejki do xero, na szczęście jakieś dwadzieścia minut mniej stania niż wczoraj (co daje jakieś 18 minut stania), przy okazji niechcący podsłuchałem co pan portier myśli o niedawno wyprowadzonych mieszkańcach DS i ile skarg i w ogóle, ale trzeba przyznać, że po ksywkach też znał mieszkańców. Następna wizyta w piątek dopiero, chyba że się jutro i dziś w nocy postaram o wyprodukowanie pokaźnych ilości materiału do druku, się zobaczy.

Dziś mój ulubieniec, z którym spotkam się w piątek, potwierdził prawdę o szkole w której jutro mam niby egzamin i muszę powiedzieć, że im dłużej tam jestem tym bardziej mnie się wydaje iż ma on zupełną rację, ale może mi się na coś ten papier przyda.

Wczoraj w przerwach między pisaniem:

a dziś w przerwie miedzy przerwami i przed właściwą tekst – produkcją:

Powiem znowu, że TAKASHI MIIKE wymiata, może na końcu to już się trochę sypie wszystko w tym filmie, ale początek znakomity, jeszcze jak grałeś w tą grę na PS2 to już w ogóle klimacik niezły.

A tu takie skojarzenie z Planet Terror.

długi łikent

Przy okazji szukania, trailera na na jutubie, natknąłem się na bardzo interesujący wywiad odnośnie Dreszczy, pada tam parę ciekawych zdań ze strony Davida C. Wpadły mi też w ręce przy okazji odwiedzin pewnej internetowej rozpowszechnialni krótkometrażowe filmy pana Aki Kaurismäki.

Mamy dziś w końcu święto uchwalenia Konstytucji, chcą podobno nam dołożyć święto flagi. Polska jednak to nie Ameryka więc nie będziemy w ten dzień jeść kury, chodzić na parady, wystawiać zdjęć głów państwa przez szybę, nie do wprowadzenia taki zwyczaj moim zdaniem. Musiałoby by sie stać coś złego jakaś katastrofa, wypadek lawety za granicą lub coś podobnego, potem musieliby nakręcić to medialnie tefałen, tevaupe, itp. Może wtedy by jakoś to wkręcili na siłę, jak skoki narciarskie.

Z okazji 3go maja mogliby uchwalić jakąś nową ustawę, obowiązek kaucji za wszystkie flaszki, zakaz używania “foliówek”, postawić milion wiatraków, albo wprowadzić przynajmniej legalizację konopii (i tylko jej). Wtedy by było co świętować. Teraz też jest co świętować, tylko nie daje to już tyle radości ludziom co kiedyś, no chyba że jesteś z partii politycznej, albo jakimś ekstremistą.

Weekend trwa: